Roberto Martinez odmówił Polski. Kulesza wyjaśnia powód rezygnacji – StolicaSportu.pl

Kulesza ujawnia, dlaczego Martinez odmówił prowadzenia reprezentacji Polski

Roberto Martinez
fot. Kiriłł Benediktow (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
8 maja 2026 22:08
2 minuty czytania

Czy Polska mogła mieć Roberta Martineza jako selekcjonera? Prezes PZPN, Cezary Kulesza, wyjaśnia, dlaczego słynny trener, obecnie prowadzący Portugalię, nie zdecydował się na pracę z naszą kadrą. Okazuje się, że kluczowym powodem była infrastruktura, a dokładniej brak własnego ośrodka treningowego, co było dla niego nie do zaakceptowania.

Roberto Martinez od stycznia 2023 roku pełni funkcję selekcjonera reprezentacji Portugalii. Pod jego wodzą drużyna dotarła do ćwierćfinału Mistrzostw Europy 2024, przegrywając po rzutach karnych z Francją, a także zdobyła Ligę Narodów w 2025 roku. Jednak jeszcze niedawno Hiszpan mógł objąć stery naszej kadry, a nie zespołu Cristiano Ronaldo. Dlaczego więc Polska straciła tę szansę? Okazuje się, że sam trener od razu odrzucił ofertę, a powód był zaskakująco konkretny.

W rozmowie z Przemysławem Langierem z portalu Interia Sport, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza, ujawnił kulisy prowadzonych negocjacji. "W każdej plotce jest trochę prawdy… W tej akurat całkiem sporo. Faktycznie rozmawialiśmy i zapytał nas o ośrodek. W momencie, gdy powiedzieliśmy, że nie mamy, podziękował za zainteresowanie, bo dla niego to konieczność" – przyznał prezes PZPN. Martinez postawił więc wymaganie posiadania własnego ośrodka treningowego dla reprezentacji, co w Polsce na ten moment nie jest dostępne.

Pomimo braku awansu na Mistrzostwa Świata 2026, Kulesza zapewnia, że plany budowy takiego ośrodka nie ulegną zmianie. Gra na mundialu mogłaby przynieść dodatkowe środki finansowe, ale w tym przypadku nie była to kwota uwzględniona w planowanym budżecie. To pokazuje, że inwestycja w infrastrukturę reprezentacji jest traktowana priorytetowo, niezależnie od wyników sportowych.

Decyzja Martineza zaskakuje, zwłaszcza że jego doświadczenie z prowadzenia Belgii i teraz Portugalii mogłoby znacząco podnieść poziom polskiej kadry. Jednak jasno wyrażone wymagania trenera dotyczące organizacji pracy i warunków treningowych okazały się barierą nie do przeskoczenia. W ten sposób Polska straciła okazję na współpracę z jednym z najbardziej rozpoznawalnych selekcjonerów na europejskiej scenie.

Źródła: Goal.pl, Interia Sport

Wybrane dla Ciebie