Sebastian Szymański kontuzjowany – ile potrwa przerwa? Fatalne wieści – StolicaSportu.pl

Kilka tygodni przerwy Sebastiana Szymańskiego

Sebastian Szymański
fot. Rafał Smoliński
Domyślna grafika
Maciek
16 listopada 2025 22:07
2 minuty czytania

W 13. minucie meczu z Holandią Sebastian Szymański musiał opuścić boisko po groźnie wyglądającym urazie. Najnowsze informacje są niepokojące – według doniesień z Turcji, lider środka pola reprezentacji Polski nie wróci na murawę przez cztery, a nawet pięć tygodni. Tyle wystarczy, by przepadła mu końcówka roku, w której Fenerbahce szykuje się na kluczowe spotkania w lidze tureckiej.

Wystarczył jeden, niefortunny moment podczas meczu z Holandią i wszystko się posypało. Sebastian Szymański, jeden z filarów kadry Michała Probierza, doznał urazu już w 13. minucie gry. Gdy pomocnik Fenerbahce nie mógł kontynuować spotkania, na jego miejsce pojawił się Bartosz Kapustka, a na stadionie zawisła atmosfera niepewności co do zdrowia Polaka.

Już dzień po meczu PZPN potwierdził, że przyczyną zejścia była kontuzja mięśnia przywodziciela. Tym samym Szymański musiał pożegnać się ze zgrupowaniem i wracać do klubu. Sytuacja okazała się na tyle poważna, że – jak informuje turecki portal Sabah – Polaka czeka przerwa od gry przez około cztery lub nawet pięć tygodni. To najczarniejszy scenariusz, bo zawodnik wypada na cały finisz ligowego roku i może nie zobaczyć już boiska do przerwy zimowej.

Dla Fenerbahce taki obrót spraw to ogromny problem – do końca roku drużyna ma przed sobą aż siedem meczów, w tym prestiżowe derby z Galatasaray oraz starcie z Eyupsporem tuż przed przerwą świąteczną. Reprezentant Polski był dotąd regularnie w pierwszym składzie, zaliczając 20 występów, dwukrotnie trafiając do siatki i dorzucając dwie asysty. Tureccy dziennikarze nie ukrywają obaw, że klub poczuje jego brak szczególnie właśnie w tym wymagającym okresie.

Ostatnio coraz głośniej mówi się, że zima może być ostatnią, jaką Szymański spędzi w Stambule – na poważnie interesują się nim bowiem niemieckie kluby, zwłaszcza VfL Wolfsburg. Teraz jednak wszelkie transferowe plotki muszą ustąpić miejsca trosce o powrót do zdrowia. Jeśli uraz okaże się poważniejszy niż zakładano, Polak może nie zdążyć na przygotowania przed rundą wiosenną.

Źródła: Goal.pl, Sabah

Wybrane dla Ciebie