Kamil Grabara na pole position przed barażami reprezentacji Polski
Jan Urban znalazł się przed niełatwym wyborem, komu powierzyć rękawice w marcowych barażach o awans na Mistrzostwa Świata 2026. Kontuzja Łukasza Skorupskiego może otworzyć drzwi przed Kamilem Grabarą.
Gdyby nie niefortunna kontuzja Skorupskiego podczas meczu Bologny z US Sassuolo Calcio, pewnie to doświadczony golkiper ponownie ustawiłby się między słupkami biało-czerwonych. Niestety uraz mięśnia dwugłowego uda wyklucza go z gry na kilka tygodni, więc selekcjoner Jan Urban musiał sięgnąć po alternatywy.
Niedługo po ogłoszeniu kadry wyjaśniło się, kto w ogóle znajduje się w orbicie zainteresowań sztabu. W gronie powołanych bramkarzy znaleźli się Bartłomiej Drągowski, Mateusz Kochalski, Bartosz Mrozek i właśnie Grabara. Dwóch młodszych zawodników jak dotąd nie miało okazji zaakcentować się w poważnych spotkaniach kadry, dlatego wybór Urbana wydaje się zawężać do piłkarzy Wolfsburga i Panathinaikosu.
Selekcjoner ujawnił w rozmowie z RMF FM: „Kamil Grabara ma największe szanse? Hmm. Można tak powiedzieć, można też powiedzieć, że Drągowski, bo dalej są bramkarze, którzy nie grali często w reprezentacji”. Z tych słów wynika jasno, że rywalizacja dotyczyć będzie przede wszystkim dwójki najbardziej doświadczonych powołanych golkiperów.
Grabara w trwających rozgrywkach Bundesligi dał o sobie znać aż 26 razy. Co prawda czyste konto udało mu się zachować tylko raz, lecz niejednokrotnie pojawiał się w relacjach jako najlepszy zawodnik Wilków – częściej niż by sobie tego życzył zmuszony był ratować kolegów przed utratą bramki. 27-latek rozegrał dotychczas trzy oficjalne mecze w narodowych barwach.