Cezary Kulesza o przyszłości Jana Urbana
Jan Urban nie przegrał jeszcze meczu jako selekcjoner reprezentacji Polski, lecz mimo tego jego dalsza przyszłość jest niepewna. Po triumfie nad Albanią kadra gra o awans na mistrzostwa świata ze Szwecją, a prezes PZPN Cezary Kulesza nie deklaruje jednoznacznie, co dalej ze szkoleniowcem. "Na razie nie ma co rozważać, jaka będzie decyzja" – podkreślił szef związku.
Reprezentacja Polski pod wodzą Jana Urbana właśnie pokonała Albanię 2:1 i zapewniła sobie udział w finale baraży o mundial. Chociaż drużyna nie zagrała porywającego spotkania, najważniejsze okazało się zwycięstwo, które dało szansę walki o największy piłkarski turniej na świecie. Teraz przed biało-czerwonymi ostateczny sprawdzian – rywalem będzie Szwecja, a mecz odbędzie się we wtorek o 20:45 na wyjeździe.
Od lipca ubiegłego roku, kiedy Urban zastąpił Michała Probierza, Polska nie doznała porażki w siedmiu rozegranych meczach. Trener poprowadził zespół do pięciu zwycięstw i dwóch remisów, co wzbudziło ostrożny optymizm. Jednak kontrakt selekcjonera – jak informowała redakcja Sport.tvp.pl – obowiązuje najprawdopodobniej tylko do końca baraży.
Nic jeszcze nie jest przesądzone, a głos w sprawie przyszłości trenera zabrał prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza. Jak stwierdził w rozmowie z serwisem Sport.tvp.pl, o zwolnieniu czy dalszej współpracy z Urbanem nie ma na razie mowy: „Mam dobre zdanie na temat pracy trenera. Myślę, że większość kibiców też. Mamy jeszcze jeden mecz. Poczekajmy. Na razie nie ma co rozważać, jaka będzie decyzja.”
Kulesza dodał także: „Trener dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków. Wiadomo, czasem niektórzy wytykają mu błędne decyzje, ale te opinie zawsze wygłaszane są po meczach. A wtedy każdy jest mądrzejszy. Przed meczem jest trudniej, a wtedy to trener musi zdecydować i wziąć na siebie odpowiedzialność.”
Aktualna umowa szkoleniowca prawdopodobnie zostanie przedłużona tylko w wypadku awansu. W przypadku niepowodzenia los Urbana stanie pod znakiem zapytania. Wszyscy czekają na wtorkowe starcie ze Szwecją, które rozstrzygnie nie tylko losy reprezentacji Polski, ale i selekcjonera.