Raków zwalnia Łukasza Tomczyka po finale Pucharu Polski – problemy w szatni – StolicaSportu.pl

Raków zwolnił Tomczyka po finale Pucharu Polski. Nie kupił szatni

Łukasz Tomczyk
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Eryk
5 maja 2026 10:48
2 minuty czytania

Zwolnienie Łukasza Tomczyka z funkcji trenera Rakowa Częstochowa po przegranym finale Pucharu Polski wzbudziło spore zdziwienie. Kacper Tomczyk ujawnia, że młody szkoleniowiec nie poradził sobie z wymagającą szatnią zespołu.

Raków Częstochowa wciąż walczy o czołowe miejsca w Ekstraklasie i marzy o grze w europejskich pucharach. Kilka dni temu Raków przegrał jednak finał Pucharu Polski z Górnikiem, co przesądziło o losach trenera Łukasza Tomczyka.

Tomczyk przejął zespół zimą, zastępując Marka Papszuna, który przeniósł się do Legii Warszawa. Młody szkoleniowiec był postrzegany jako twarz długoterminowego projektu, zwłaszcza po udanym okresie w Polonii Bytom. Jednak jego kadencja trwała niecałe cztery miesiące, a nagła decyzja o zwolnieniu zaskoczyła wielu kibiców oraz ekspertów.

Trudna szatnia i napięcia wewnętrzne

Jak wyjaśnia Kacper Tomczyk w programie "Na Wylot", kluczowym powodem zwolnienia była niezdolność trenera do zdobycia zaufania i autorytetu w szatni Rakowa. "Wydaje mi się, że szatnia nie została przez trenera kupiona, a sam obraz meczu z Górnikiem przechylił szale. To na tyle zabolało Michała Świerczewskiego, że zdecydował się na to tu i teraz" – mówił Kacper.

Problemy pojawiły się już podczas zgrupowania w Belek, gdzie doszło do spięcia między Tomczykiem a Brunesem. Młody trener musiał mierzyć się z różnorodnymi charakterami i ego zawodników, co znacznie utrudniało budowanie zespołu i realizację założeń taktycznych.

Decyzja zarządu była szybka i zdecydowana, co sugeruje, że działacze nie chcieli tkwić w błędzie i postanowili zmienić trenera jeszcze w trakcie sezonu. Mimo że Tomczyk miał potencjał, to jednak jego wizja i sposób prowadzenia drużyny nie spotkały się z oczekiwanym odbiorem wśród piłkarzy.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie