Raków Częstochowa stawia na Dawida Kroczka. Trener chce zostać na dłużej
Raków Częstochowa zdecydował się na zmiany w sztabie trenerskim po przegranym finale Pucharu Polski. Po zwolnieniu Łukasza Tomczyka, drużynę przejął tymczasowo Dawid Kroczek, który już zapowiada, że chciałby zostać na dłużej. Kroczek, wcześniej skaut i członek sztabu Marka Papszuna, staje przed zadaniem utrzymania Rakowa w czołowej piątce Ekstraklasy, by zapewnić klubowi awans do europejskich pucharów. Trener podkreśla, że traktuje swoją rolę poważnie, pracując tak, jakby miał zostać na stałe, i po sezonie planuje rozmowę o swojej przyszłości w klubie.
Raków Częstochowa po zwolnieniu Łukasza Tomczyka, który nie zdołał utrzymać pozycji po odejściu Marka Papszuna, powierzył prowadzenie zespołu Dawidowi Kroczkowi. Nowy tymczasowy trener, dawniej skaut i członek sztabu Papszuna, ma przed sobą jasny cel – utrzymać Raków w pierwszej piątce Ekstraklasy i zapewnić awans do europejskich pucharów.
Kroczek przyznał w wywiadzie dla TVP Sport, że decyzja o przejęciu zespołu była dla niego oczywista, gdy zadzwonił właściciel klubu Michał Świerczewski z propozycją prowadzenia drużyny w czterech ostatnich meczach sezonu. „Do mojej sytuacji najlepiej pasuje powiedzenie: 'pracuj tak, jakbyś miał pracować tutaj całe życie'” – mówił trener, podkreślając, że choć cel jest krótkoterminowy, on sam nastawia się na dłuższą współpracę.
W rozmowie zaznaczył także, że jest świadomy oczekiwań, które stoją przed nim i zespołem, a po zakończeniu sezonu będzie rozmawiał z władzami klubu o swojej przyszłości. Raków stoi przed wyzwaniem znalezienia trenera, który podtrzyma sukcesy z czasów Papszuna, bo poprzednie próby z Dawidem Szwargiem oraz Tomczykiem nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.