Cezary Kulesza nie rezygnuje z Narodowego Centrum Szkolenia. Nowe lokalizacje na stole
Po przełomie wyborczym w 2023 roku los Narodowego Centrum Szkolenia wydawał się przesądzony. Cezary Kulesza jednak nie spuszcza z tonu – Polski Związek Piłki Nożnej ma na oku dwie lokalizacje i nie zamierza odpuszczać swojej flagowej inwestycji. Decyzja o miejscu realizacji może zapaść szybciej, niż się wydaje.
Cezary Kulesza nie zamierza zamykać rozdziału pod tytułem Narodowe Centrum Szkolenia. Chociaż wybory z 2023 roku wywróciły polityczną mapę kraju, prezes PZPN nadal forsuje budowę nowoczesnego ośrodka, który ma być wizytówką polskiego futbolu.
Pierwszy projekt zakładał potężną inwestycję, wycenioną na 400 milionów złotych, przy mocnym wsparciu ze strony państwa. Po zmianie władzy na szczeblu rządowym wniosek o dofinansowanie złożony przez PZPN – opiewający na 304 miliony złotych – został jednak oddalony przez nowe kierownictwo.
Mimo tego zwrotu akcji, jak podkreśla Marek Wawrzynowski z "Przeglądu Sportowego Onet", Kulesza ani myśli odpuszczać. Obecnie związek prowadzi zaawansowane analizy dwóch potencjalnych lokalizacji pod realizację największej infrastrukturalnej inwestycji w historii polskiej federacji. Na stole wciąż leży Otwock, ale poważnie rozważany jest też Karczew.
Oba miasteczka są niemal na wyciągnięcie ręki od hotelu Double Tree przy ulicy Skalnicowej na obrzeżach Warszawy, gdzie regularnie stacjonuje kadra narodowa. Z punktu widzenia logistyki różnice są wyraźne. Wariant karczewski teoretycznie daje zielone światło do błyskawicznego startu budowy, za to Otwock kusi znacznie lepszą infrastrukturą dojazdową. To właśnie mogłoby przesądzić o przewadze tego miejsca w oczach decydentów odpowiedzialnych za młodzieżowe kadry i zgrupowania reprezentacji różnych szczebli.
Równolegle sprawa ma swoją drugą, polityczną twarz. Za Karczewem optują działacze sprzyjający obecnej władzy, czyli Koalicji Obywatelskiej. Otwock z kolei zyskał poparcie środowisk związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Nic dziwnego, że prezes PZPN sam musi lawirować po cienkim lodzie i szukać kompromisu, który zapewni inwestycji jak największe szanse przetrwania zmieniających się układów.
Kulesza bardzo liczy, że choćby część Narodowego Centrum Szkolenia uda się postawić zanim zakończy się jego druga kadencja w fotelu prezesa.