Polonia Bytom odpadła z Pucharu Polski. Tomczyk komentuje sensację – StolicaSportu.pl

Polonia Bytom odpada z Pucharu Polski. Łukasz Tomczyk szczerze po sensacyjnej porażce

Łukasz Tomczyk
fot. www.poloniabytom.com.pl
Domyślna grafika
Eryk
3 grudnia 2025 19:43
2 minuty czytania

Już sam początek zwiastował łatwe prowadzenie, ale rzeczywistość brutalnie zweryfikowała plany Polonii Bytom. Przegrana z Avią Świdnik w Pucharze Polski stała się gorącym tematem – trener Łukasz Tomczyk na konferencji nie owijał w bawełnę, wskazując konkretne przyczyny porażki i brak ikry w końcówce spotkania.

Dla Polonii Bytom starcie z Avią Świdnik w 1/8 finału krajowego pucharu miało być formalnością. Choć drużyna z Bytomia przyjechała na Lubelszczyznę jako zdecydowany faworyt, to właśnie gospodarze sensacyjnie awansowali do ćwierćfinału, ponownie eliminując ekipę ze Śląska.

Od początku spotkania, jak przyznał trener Łukasz Tomczyk, jego zespół złapał właściwy rytm i szybko objął prowadzenie. – Na pewno spotkanie rozpoczęliśmy dobrze. Dobrze weszliśmy w mecz, prowadziliśmy 1:0. Mieliśmy niezły rytm z piłką, realizowaliśmy wszystkie swoje założenia – komentował szkoleniowiec Niebiesko-czerwonych podczas pomeczowej konferencji, której zapis udostępniła klubowa telewizja.

Z każdym kolejnym fragmentem gry obraz się jednak zmieniał. – Z każdą minutą troszeczkę straciliśmy taką pewność indywidualną, może głowę. Przeciwnik się napędzał, miał swoje momenty – dodał Tomczyk, nie ukrywając rozczarowania utraconą inicjatywą.

Polonia też miała swoje szanse na podwyższenie prowadzenia, lecz zabrakło skuteczności. Avia natomiast bezlitośnie wykorzystała swoje okazje, odwracając losy meczu. Trener nie krył, że kluczowe okazały się proste błędy przy straconych golach: – Jeśli chcesz wygrać taki mecz, nie możesz tracić tak łatwo bramek, jak choćby przy tej pierwszej, gdzie zrobiliśmy wszyscy zupełnie inaczej, niż rozmawiamy, analizujemy i trenujemy. To jest proces, trzeba pracować, a sezon jest dla nas naprawdę bogaty.

W opinii Tomczyka zabrakło pewnego impulsu i świeżości wśród jego podopiecznych. Trener wyznał, iż liczy, że ta niespodziewana porażka poruszy zespół i przywróci mu przygasłą iskrę: – Wierzę w to, że wszystko, co dzisiaj się wydarzyło, nas pobudzi, bo uważam, że od pewnego momentu trochę zeszło z nas powietrze i brakuje takiej ikry. Nie musimy, a w sporcie często jest tak, że daje to właśnie środowisko.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie