Górnik Zabrze w ćwierćfinale Pucharu Polski
Już pierwsza połowa meczu w Gdańsku przyniosła spore emocje – Janicki pokonał bramkarza Lechii, a Sow strzelił dwa gole, pokazując, że wraca do formy. Zabrzanie w 1/4 finału Pucharu Polski, a Lechia zatrzymana po serii bez porażki. Spotkanie dało przedsmak kolejnej rywalizacji tych ekip już w piątek.
W Gdańsku atmosfera od pierwszego gwizdka była napięta, ale to Górnik Zabrze szybko przejął inicjatywę i dał pokaz skuteczności. Trener Michal Gasparik musiał liczyć na przełamanie po serii rozczarowań, natomiast Lechia zamierzała podtrzymać dobrą passę. Pierwsza połowa faktycznie nie zawiodła nikogo, kto czekał na bramki i walkę do upadłego.
Niebawem zabrzanie uderzyli z siłą, która zaskoczyła gospodarzy. W 31. minucie Rafał Janicki głową wykończył dośrodkowanie i trafił do siatki – nie świętował specjalnie gola, mając w głowie swój czas w Lechii. Gdańszczanie ledwo ochłonęli, a Górnik podkręcił tempo. W 34. minucie Ousmane Sow wykorzystał doskonałe podanie od Goh Young-Juna – Senegalczyk trafił do bramki z zimną krwią, czym ustawił dalszy przebieg spotkania.
Lechia nie zamierzała wywieszać białej flagi – już pięć minut później Dawid Kurminowski przypomniał, że atmosfera na stadionie w Gdańsku potrafi być gorąca. Były napastnik Zagłębia Lubin wykończył składną akcję gospodarzy, zmuszając Górnik do jeszcze większej koncentracji w defensywie.
Po przerwie oba zespoły grały na maksimum swoich możliwości, ale zabrzanie nie dali się zepchnąć do głębokiej defensywy. Mecz rozstrzygnął się dopiero na kilka minut przed końcem. W 85. minucie ponownie błysnął Ousmane Sow, wykorzystując okazję i nie zostawiając szans Andrew Poulsenowi. Senegalski napastnik zamknął wynik na 3:1, przypieczętowując awans swojej drużyny do ćwierćfinału Pucharu Polski.