Premier League. Wchodzisz bez biletu? Szykuj nawet 1000 funtów!
„Dajemy policji narzędzia, których potrzebuje, aby chaos, który widzieliśmy na Wembley pięć lat temu, nigdy się nie powtórzył” – zapowiada Sarah Jones, minister ds. przestępczości i policji. Angielskie władze rozpoczynają zdecydowaną walkę z kibicami próbującymi wejść na mecze piłkarskie bez ważnego biletu. Od marca osoby naruszające nowe przepisy mogą spodziewać się nawet pięcioletniego zakazu wstępu na stadiony oraz surowych grzywien finansowych. Zmiany wchodzą w życie tuż przed finałem Pucharu Ligi Angielskiej na Wembley.
Angielskie przepisy dotyczące bezpieczeństwa na stadionach właśnie przechodzą prawdziwą rewolucję. Od trzeciego weekendu marca fani próbujący wejść na mecz bez ważnego biletu muszą liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami. Jak poinformował „The Guardian”, zarówno w Anglii, jak i w Walii, w życie wchodzą regulacje, o które od dłuższego czasu zabiegały federacja oraz kluby Premier League.
Nowe zasady nie pozostawiają miejsca na kompromisy – osoby, które spróbują dostać się na stadion bez legalnego wejściówki, będą musiały zmierzyć się z nawet pięcioletnim zakazem uczestnictwa w meczach oraz grzywną, której wysokość może sięgnąć 1000 funtów. Regulacje obejmują również użycie fałszywych biletów, przerobionych przepustek czy sfałszowanych dokumentów akredytacyjnych.
Ostra reakcja władz to efekt apeli i nacisków ze strony klubów oraz angielskiej federacji. Bezpośrednia motywacja? Bezpieczeństwo na stadionach i chęć uniknięcia scen podobnych do tych, które rozegrały się na Wembley pięć lat temu.
– Kibice powinni móc cieszyć się meczem bez poczucia zagrożenia czy niebezpieczeństwa. Dajemy policji narzędzia, których potrzebuje, aby chaos, który widzieliśmy na Wembley pięć lat temu, nigdy się nie powtórzył. Każdy, kto naraża innych na niebezpieczeństwo, wdzierając się na stadion, poniesie poważne konsekwencje
Przepisy zaczynają obowiązywać już przed finałem Pucharu Ligi Angielskiej, który odbędzie się w niedzielę (22 marca) na Wembley. W tym prestiżowym starciu zmierzą się Arsenal FC i Manchester City, a nowe rozwiązania mają zagwarantować fanom obu drużyn poczucie bezpieczeństwa i porządku podczas wielkiego piłkarskiego święta.
Zmiany to jasny sygnał – kto zignoruje zasady i spróbuje wejść na stadion nielegalnie, szybko poczuje na własnej skórze ich skutki. Brytyjskie podejście wydaje się być wzorem dla innych krajów, gdzie temat bezpieczeństwa podczas meczów przyciąga coraz większą uwagę zarówno władz, jak i samych kibiców.