Pietuszewski komentuje po pierwszej asyście dla FC Porto: „Nie chcę przestawać”
Intensywny transfer Oskara Pietuszewskiego do FC Porto już przynosi konkretne efekty. W meczu z Rio Ave 22-letni skrzydłowy mógł świętować nie tylko miejsce w pierwszym składzie, lecz również debiutancką asystę w nowych barwach. Po spotkaniu zawodnik zdradził, z jakimi nadziejami patrzy na swój czas w Portugalii. Piłkarz przyznał, że nie zamierza zwalniać tempa – chce pracować jeszcze ciężej i być gotowym na każde kolejne wyzwanie.
Oskar Pietuszewski od momentu transferu do FC Porto zdecydowanie nie zwalnia tempa. Skrzydłowy, który zimą przeszedł z Jagiellonii Białystok za imponujące 10 milionów euro, coraz lepiej odnajduje się na portugalskich boiskach. O transferze mówiło się od tygodni, a ostatecznie Pietuszewski wybrał klub, gdzie już gra dwóch innych Polaków, co zdecydowanie ułatwiło aklimatyzację.
W ostatnich dwóch meczach Primeira Liga Pietuszewski znalazł się w wyjściowej jedenastce, a wcześniej skutecznie wchodził z ławki. Kluczowa była jednak rywalizacja z Rio Ave: Polak mógł cieszyć się z premierowej asysty w barwach portugalskiego giganta. Po tym spotkaniu, w rozmowie z telewizją Porto Canal cytowaną przez „A Bola”, Pietuszewski szczerze podsumował swoje wrażenia z początku przygody w nowym zespole.
– To wspaniałe uczucie być w podstawowym składzie na Estadio do Dragao. Bardzo się cieszę, że po raz drugi znalazłem się w pierwszym składzie, nie chcę przestawać, a teraz chodzi o to, żeby pracować coraz ciężej, żeby zawsze być w podstawowym składzie. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale zawsze może być lepiej. Zawsze skupiamy się na strzelaniu coraz większej liczby bramek, na stwarzaniu coraz większej liczby okazji, ale jesteśmy głodni więcej i teraz czas skupić się na kolejnym meczu – przyznał Pietuszewski w rozmowie z portugalskimi dziennikarzami.
Podkreślił także atmosferę panującą wokół drużyny. „W nas panuje wielki duch jedności, zawsze wszyscy zjednoczeni we wzajemnym wspieraniu się, i to jest bardzo dobre. Każdy musi być przygotowany do gry. Jesteśmy jedną wielką rodziną i cieszę się, że tu jestem” – dodał.