Dobre wieści w sprawie Jana Bednarka. Zdrowy!
Chwila grozy podczas meczu FC Porto z Benficą – Jan Bednarek musiał opuścić murawę przy asyście lekarzy. W kontekście nadchodzących wyzwań pojawiły się uzasadnione obawy o stan zdrowia podstawowego stopera portugalskiego klubu. Najnowsze doniesienia z Porto jednak uspokajają – Bednarek jest już gotowy, by znów wybiec na boisko.
W minionym pojedynku ćwierćfinału Pucharu Portugalii Jan Bednarek nie tylko zapewnił FC Porto awans do kolejnej fazy, pokonując Benficę 1:0, ale i zafundował kibicom chwilę napięcia. Polak schodził z boiska z wyraźnym utykaniem, prowadzony przez klubowych lekarzy – taki widok nie napawał optymizmem tuż przed ligowym starciem ze stawką.
Atmosfera niepokoju w Porto narastała, bo Bednarek, który zdążył już zapracować na status kluczowego defensora „Smoków”, opuścił murawę z opatrunkiem na nodze. Klubowi lekarze szybko przeprowadzili kompleksowe badania, by rozwiać wszelkie wątpliwości co do jego dyspozycji.
Jak podaje SportoweFakty WP, testy lekarskie nie wykazały żadnych poważnych problemów – Polak nie doznał uszkodzenia mięśnia, a sztab medyczny wykluczył dłuższą przerwę. Klub z Estadio do Dragao oficjalnie potwierdził w komunikacie, że zarówno Bednarek, jak i Martim Fernandes, będą dostępni na nadchodzący ligowy hit z Vitorią Guimaraes, zaplanowanym na niedzielę (18 stycznia).
Bednarek musiał opuścić plac gry, gdy poczuł ból w ścięgnie podkolanowym. Patrząc na jego wyraz twarzy oraz założony opatrunek, na stadionie pojawiły się obawy o poważny uraz wykluczający z gry na dłuższy czas. Na szczęście rzeczywistość okazała się znacznie łagodniejsza – szybka reakcja lekarzy i brak groźnego uszkodzenia mięśniowego pozwoliły reprezentantowi Polski odetchnąć z ulgą.