Raspadori oficjalnie w Atalancie
Giacomo Raspadori nie zabawił długo w Atlético Madryt i błyskawicznie wraca na włoskie boiska. Choć wydawało się, że napastnik powędruje do AS Romy, ostatecznie ląduje w Atalancie. Klub z Bergamo nie szczędził środków, by odzyskać włoskiego snajpera. Cała operacja to nie tylko gorący powrót, ale również pierwszy zimowy znaczny ruch transferowy tej drużyny.
Giacomo Raspadori nie był pierwszoplanową postacią w Atlético Madryt, mimo że Hiszpanie wyłożyli na jego transfer aż 22 miliony euro podstawy i dodatkowe cztery miliony w bonusach. Napastnik, wywodzący się z Sassuolo, regularnie otrzymywał powołania do reprezentacji Włoch, co sprawiało, że jego notowania na rynku były wysokie.
Problem w tym, że u Diego Simeone musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. W barwach Atlético rozegrał ledwie 12 meczów, w których zaliczył tylko dwie asysty. Takie liczby, jak na napastnika, nie mogły go zadowolić. Nic dziwnego, że Włoch zaczął rozglądać się za ratunkiem i opcją powrotu do Serie A.
Przez długi czas głośno mówiło się o szybkim transferze do AS Romy. Wydawało się nawet, że właśnie stołeczny klub sięgnie po rozczarowanego snajpera. Koniec końców jednak, jak donosi Transfery.info, Roma dała sobie spokój i postawiła na innych napastników. Ten zwrot wykorzystała natychmiast Atalanta, przystając na finansowe żądania Atlético Madryt i wykładając 22 miliony euro – suma może się powiększyć o dodatkowy milion bonusu.
W Bergamo Raspadori natychmiast podpisał długoterminowy kontrakt i od razu stał się bohaterem pierwszego głośnego zimowego transferu w swoim wykonaniu.
Na koniec epizodu w La Liga, włoski napastnik mógł się pochwalić wyłącznie dwoma asystami w 12 spotkaniach. Resztę sezonu rozegra już na dobrze sobie znanym gruncie Serie A, lecz już nie w trykocie Romy, a Atalanty.