Betis chce Sebastiana Szymańskiego! Zmiana planów?
Sebastian Szymański już nie może narzekać na brak ofert – po Stade Rennais do gry o reprezentanta Polski włącza się Real Betis. Według najnowszych doniesień Rudy'ego Galettiego, Hiszpanie chcą wykorzystać możliwe odejście Giovaniego Lo Celso i widzą Szymańskiego jako opcję do wzmocnienia linii pomocy. Tymczasem polski pomocnik, wyraźnie odsunięty przez Fenerbahce po zmianie trenera, zbliża się do kolejnego transferu.
Sebastian Szymański nie może ostatnio narzekać na brak zainteresowania ze strony europejskich klubów. Po zamieszaniu związanym z odejściem Jose Mourinho ze stanowiska trenera Fenerbahce, pozycja Polaka w składzie tureckiego giganta wyraźnie osłabła. Od grudnia tylko dwukrotnie wybiegał od pierwszej minuty na boisko, stając się de facto rezerwowym.
Temat jego transferu pojawia się w mediach coraz częściej. Od pewnego czasu Szymański łączony był z francuskim Stade Rennais. Tam rozmowy posunęły się już daleko – klub z Ligue 1 jest gotowy zapłacić za 26-letniego skrzydłowego około 11 milionów euro plus bonusy. Dla Francuzów to miałaby być inwestycja, która pozwoli szturmować ligowe podium, bo obecnie do trzeciego miejsca brakuje im zaledwie dwóch punktów.
Właśnie teraz do gry zamierza wkroczyć kolejny potentat – Real Betis. Według informacji przekazanych przez dziennikarza Rudy'ego Galettiego, Hiszpanie intensywnie monitorują sytuację Szymańskiego i rozważają złożenie konkretnej oferty. Dyskusje w Sewilli nabrały tempa, zwłaszcza że w styczniu klub może opuścić Giovani Lo Celso. Polak wydaje się idealnym kandydatem na to, by wskoczyć w lukę w środku pola, jeśli były gracz Argentyny zdecyduje się na zmianę otoczenia.
Ostatni rok dla Szymańskiego to prawdziwy maraton zmian. Latem 2023 roku przeniósł się do Fenerbahce za blisko 10 milionów euro z Dynama Moskwa, a wcześniej imponował w barwach Feyenoordu Rotterdam. W obecnych rozgrywkach uzbierał 25 występów, w których zdobył dwie bramki i dołożył dwie asysty. W sumie w karierze dla Fenerbahce zanotował już 133 mecze, 22 gole i 30 asyst, czym odcisnął stałe piętno w zespole ze Stambułu.
Zainteresowanie ze strony dwóch znaczących lig zachodnich – Ligue 1 oraz La Liga – to dla Szymańskiego nie tylko kolejna szansa na sportowy awans, ale i potwierdzenie, że styl prezentowany przez Polaka ceniony jest w bardziej wymagających realiach.