Didier Deschamps na celowniku Al Ittihad – przyszłość Sérgio Conceição pod znakiem zapytania – StolicaSportu.pl

Didier Deschamps może zastąpić Sergio Conceiçao w Al Ittihad

Didier Deschamps
fot. Kiriłł Benediktow (Wikipedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Maciek
12 listopada 2025 13:30
2 minuty czytania

Sergio Conceicao ledwie zdążył rozpakować walizki w Arabii Saudyjskiej, a już znalazł się pod presją niecierpliwego zarządu Al Ittihad. Portugalczyk, który objął drużynę niespełna miesiąc temu, nie zdołał jeszcze przekonać włodarzy mistrzów kraju, mając na koncie zaledwie trzy wygrane w siedmiu meczach. Atmosfera na stadionie w Dżuddzie gęstnieje – zespół ugrzązł w środku tabeli.

Z doniesień L'Equipe wynika, że Al Ittihad już sonduje rynek szkoleniowców, a na pierwszym planie znalazł się Didier Deschamps. Francuski selekcjoner, którego czas w reprezentacji dobiega końca po przyszłorocznym mundialu, potwierdził nawet, że Saudyjczycy nawiązali kontakt.

„Otrzymałem kilka propozycji, rzeczywiście. Nie ujawnię, od kogo dokładnie, ale już poinformowałem zainteresowanych o mojej sytuacji. Gdy podejmę decyzję, nie zmienię jej. Po zakończeniu zobowiązań [po mundialu] będę wolny i wtedy... nie wykluczam żadnego scenariusza!”
Didier Deschamps dla Téléfoot, tłum. - red.

Jednocześnie Deschamps jasno daje do zrozumienia, że praca w innej reprezentacji nie leży w jego planach. Jak sam przyznał, „Nigdy nie powinno się mówić nigdy, ale nie wyobrażam sobie, bym był selekcjonerem innej drużyny niż Francja. Wszystko, czym dla mnie jest reprezentacja i Marsylianka – nie mógłbym stanąć przy ławce słuchając innego hymnu”.

Al Ittihad nie ukrywa swoich wątpliwości wobec Conceição. Aktualnie drużyna zajmuje dopiero ósmą lokatę w lidze saudyjskiej, mając 11 punktów po ośmiu kolejkach. Do tego gra wciąż – choć bez błysku – w Pucharze Króla i azjatyckiej Lidze Mistrzów. Czy Portugalczyk utrzyma się do końca kontraktu obowiązującego do 30 czerwca 2028 roku, pozostaje wielką zagadką. Jedno jest pewne: ruchy transferowe na ławce trenerskiej w Dżuddzie mogą wkrótce zaskoczyć całą piłkarską Azję.

Źródło: Sportinforma

Wybrane dla Ciebie