Były trener Radomiaka po porażce z Porto! Sędziowie? „Nie stać mnie na 200 tysięcy euro…”
Ostre słowa Joao Henriquesa po bolesnej porażce AVS z FC Porto wybrzmiały głośno — „Nie będę mówił o sędziowaniu, bo nie mam 200 tysięcy euro…”. Trener nie krył irytacji, ale jednocześnie docenił hart ducha swoich piłkarzy, którzy mimo fatalnej sytuacji w tabeli postawili trudne warunki gigantowi z Porto. Zawodnicy Aves SAD nie zamierzają się poddawać, wierząc, że triumf przyjdzie szybciej niż później.
„Nie będę mówił o sędziowaniu, bo nie mam 200 tysięcy euro i jeszcze by się to ciągnęło retroaktywnie...” – stwierdził Joao Henriques po przegranym meczu AVS na stadionie FC Porto. Słowa wyważone, lecz pełne przekąsu, obrały kurs na zachowanie trenera w sytuacji, gdy AVS wciąż nie potrafi przełamać fatalnej serii.
Szkoleniowiec podkreślił, że mimo czterech zdobytych punktów na tym etapie sezonu, jego drużyna potrafiła postawić się faworytowi. AVS pozwoliła FC Porto na zaledwie trzy klarowne sytuacje pod bramką, jedną z nich był rzut karny. „To ogromna godność naszych zawodników. Mogliśmy lepiej rozegrać niektóre pojedynki jeden na jednego, nie wykreowaliśmy czystych okazji, ale i tak umieliśmy rozsądnie podejść pod pole karne Porto.”
Henriques stwierdził, że docenia wysiłek drużyny, która w krótkim czasie przyjęła zupełnie nowe założenia. Zaznaczył, że piłkarze „dali z siebie wszystko przez 90 minut”. Jego ekipa została, jak sam to określił, „pozbawiona szansy na walkę o wynik przez jedną sytuację”.
Patrząc w przyszłość, trener AVS nie traci wiary: „Nie mam wątpliwości, że w drugiej rundzie będziemy silniejsi. Będziemy walczyć o każdy punkt jak dziś. Niektórzy twierdzą, że to nie był mecz z naszej ligi, ale to nieprawda. Klucz do utrzymania to ograniczanie rywalom sytuacji i poprawa gry z przodu – a nad tym pracujemy.” Podkreślił też, że okres transferowy niesie ze sobą sporo niepewności, ale aktualnie „w pełni koncentrują się na kolejnym spotkaniu z Moreirense”, które czeka ich za pięć dni.
O swoim odczuciu opowiedział także obrońca Davenish, który był jednym z najaktywniejszych na boisku. Zwrócił uwagę na poprawę dyspozycji zespołu, lecz nie ukrywał, że po stracie szybkiego gola w drugiej połowie zespół znalazł się pod ogromną presją. „Pierwsza połowa była niezła, Porto nie miało wielu sytuacji, ale takie mecze zawsze są trudne. Myślimy już o następnym meczu.”
Davenish nie tracił optymizmu co do defensywy AVS, zauważając, że „każdego dnia zespół daje z siebie wszystko i to widać na boisku”. Pytany o przedłużającą się serię 16 spotkań bez zwycięstwa, przyznał szczerze, że „sytuacja robi się trudna, ale wygrana w końcu przyjdzie. Przed nami jeszcze wiele kolejek”.