Arsenal wraca do gry: dramatyczna wygrana z Bournemouth na otwarcie roku – StolicaSportu.pl

Z Bournemouth nie ma nudów, ale Arsenal wyrwał wygraną!

Declan Rice
fot. DeclanRice41 (Wikimedia CC Zero)
Domyślna grafika
Maciek
3 stycznia 2026 20:33
2 minuty czytania

Na południowym wybrzeżu Anglii nie brakowało emocji. Arsenal, choć zaczął od fatalnej wpadki Gabriela Magalhaesa, zdołał odwrócić losy spotkania i pokonać Bournemouth 3:2. Londyńczycy nie tylko zapewnili sobie kolejne trzy punkty, ale pokazali prawdziwy charakter tuż na starcie nowego roku ligowego. Decydujący okazał się Declan Rice, który dwukrotnie umieścił piłkę w siatce w drugiej połowie.

Początek 2026 roku dla Arsenalu zapowiadał się groźnie. Już w 10. minucie Gabriel Magalhaes, zamiast napędzić akcję, zagrał piłkę w poprzek, dosłownie wystawiając ją na tacy Evanilsonowi. Snajper Bournemouth nie zamierzał marnować takiego prezentu i gospodarze objęli prowadzenie, wywołując zamieszanie na trybunach Vitality Stadium.

Zaledwie kilka minut później ten sam Gabriel odwrócił sytuację na swoją korzyść. Po dynamicznym rajdzie Noniego Madueke prawą stroną piłka trafiła pod nogi Gabriela Martinellego. Pierwsza próba została zablokowana, jednak skuteczna dobitka Magalhaesa błyskawicznie wyrównała stan meczu – a polowanie na punkty rozpoczęło się od nowa.

Tempo spotkania nie spadało nawet na moment, ale to dopiero po przerwie Arsenal wszedł na wyższe obroty. Gwiazdą drugiej połowy został Declan Rice. Najpierw kapitalnie wykończył akcję po podaniu Martina Odegaarda, dając Kanonierom prowadzenie 2:1. Potem, wykorzystując zagranie od Bukayo Saki, znów wpakował piłkę do siatki, cementując przewagę gości z północnego Londynu.

Bournemouth nie zamierzało jednak składać broni. Junior Kroupi popisał się efektownym strzałem z dystansu, który chwilowo przywrócił gospodarzom nadzieję na remis. Ale Arsenal mądrze kontrolował wydarzenia do ostatniego gwizdka i nie wypuścił już prowadzenia z rąk.

Dzięki tej wygranej Arsenal utrzymał przewagę w tabeli Premier League i wysłał jasny sygnał rywalom: w tym sezonie nie zamierzają oddać pola bez walki. To był wieczór pełen zwrotów akcji, potknięć i szybkich odpowiedzi, czyli dokładnie to, co kibice lubią w angielskiej lidze najbardziej.


AFC Bournemouth – Arsenal FC 2:3 (1:1)
1:0 Evanilson 10
1:1 Gabriel Magalhaes 16
1:2 Declan Rice 54
1:3 Declan Rice 71
2:3 Junior Kroupi 76

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie