Piłkarz Bournemouth zniesiony z boiska na noszach. Dramatyczna kontuzja podczas eliminacji
Międzynarodowa przerwa okazała się prawdziwą zmorą dla klubu AFC Bournemouth. Ben Doak, były zawodnik Liverpoolu, musiał opuścić boisko podczas meczu eliminacji mistrzostw świata Szkocji z Danią, wyprowadzany na noszach ze łzami w oczach. To już kolejne poważne osłabienie drużyny prowadzonej przez Andoniego Iraolę, która musiała już wcześniej zmierzyć się z kontuzjami kluczowych ofensywnych graczy.
Międzynarodowa przerwa potrafi czasem pokrzyżować najstaranniej ułożone plany klubów Premier League. Tak też się stało w przypadku AFC Bournemouth, gdzie lista kontuzjowanych zawodników niebezpiecznie się wydłuża. Wciąż toczy się walka o czołówkę, a ekipa trenera Andoniego Iraoli traci coraz więcej kluczowych piłkarzy.
Już wcześniej poważnych problemów nabawili się Antoine Semenyo podczas gry dla Ghany oraz Justin Kluivert, występujący w barwach Holandii. Obaj doznali urazów w trakcie spotkań swoich reprezentacji w eliminacjach mistrzostw świata.
Teraz do tego grona dołączył Ben Doak. Podczas emocjonującego meczu Szkocji przeciwko Danii, rozgrywanego o stawkę – bezpośredni awans na mundial – pomocnik Bournemouth padł ofiarą bolesnej kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Sędzia musiał zatrzymać mecz w 21. minucie, kiedy zawodnik opuszczał plac gry na noszach, nie kryjąc łez.
To zdarzenie mocno poruszyło kibiców. Doak jeszcze niedawno występował w barwach Liverpoolu, a jego dynamiczne wejścia na boisko stanowiły o sile ofensywy Bournemouth. Dziś cały zespół walczy o utrzymanie wysokiej formy, choć pechowe kontuzje skutecznie utrudniają zadanie. Jak podkreślają angielskie media, „taka lista urazów to dla klubu, zajmującego miejsce tuż za czołową czwórką, wręcz katastrofa”.
Szkoci zakończyli jednak wieczór w dobrych nastrojach – ograli Duńczyków 4:2 i zagwarantowali sobie udział w mistrzostwach świata.
Iraola i zarząd klubu z niepokojem czekają teraz na wyniki badań Ben Doaka.