Petit przewiduje: Chelsea już ma następcę Roberta Sancheza
W Chelsea wrze od spekulacji – były piłkarz Emmanuel Petit ostrzega, że dni Roberta Sancheza jako podstawowego golkipera są już policzone. Mimo serii imponujących występów i walki o Złotą Rękawicę, londyński klub może mieć zaklepanego następcę.
Robert Sanchez nie może spać spokojnie – przynajmniej jeśli wierzyć słowom Emmanuela Petita, byłej gwiazdy Chelsea. Francuz przekonuje, że klub ze Stamford Bridge już zabezpieczył się na wypadek odejścia obecnego bramkarza, choć Hiszpan właśnie przeżywa najlepszy okres odkąd przyjechał do Premier League.
Do Chelsea Sanchez trafił z Brighton półtora roku temu za okrągłe 25 milionów funtów. Początki? Delikatnie mówiąc – na przemian: wypadnięcia ze składu, walka z Kepą Arrizabalagą, Djordje Petroviciem czy Filipem Jorgensenem o status numeru jeden. 28-latek teraz już wyraźnie rządzi na bramce Enzo Mareski, a kolejny czysty konto wywalczył w sobotnim remisie z Bournemouth (0:0). To stawia go w świetle faworyta do Złotej Rękawicy Premier League.
Mimo tej solidnej serii, Emmanuel Petit nie daje Hiszpanowi większych szans na długoterminowy pobyt w Chelsea. Francuz, pytany przez portal Snabbare, rzucił prosto z mostu, że "nie Sanchez jest głównym problemem" w zespole. Tu przychodzi jednak zwrot: Petit uważa, że klub już szykuje konkretną zmianę.
Według niego nazwisko przyszłego numeru jeden jest już znane – Mike Penders, obecnie wypożyczony do Strasbourga. Francuz nie szczędził też słów na temat zmiennych występów Sancheza: podkreślił, że choć potrafi zachwycić, to chwilę później potrafi popełnić katastrofalny błąd. Co ciekawe, po czerwonej kartce w meczu z Manchesterem United, golkiper ponoć ustabilizował formę, czym zyskał zaufanie zespołu.
Trener Enzo Maresca stoi póki co za hiszpańskim bramkarzem, ale klimat wokół pozycji golkipera w Chelsea bywa przewrotny. Sam Petit zauważa, że klub równie mocno skupia się na zmianie napastników, jak i bramkarzy: „To pozycja, z którą zarząd męczy się latami, a liczba przechodzących przez Stamford Bridge napastników i skrzydłowych przyprawia o zawrót głowy” – mówił w rozmowie.
Póki co Robert Sanchez może pozwolić sobie na chwilę oddechu, skoro regularne czyste konta tylko podnoszą jego notowania. I faktycznie, plotki o Mike’u Pendersie już dziś elektryzują kibiców niebieskich. W każdym razie los bramkarza w Chelsea potrafi zmienić się z dnia na dzień. Rzeczywiście, klub nie przywykł do długoterminowej stabilizacji na żadnej z tych pozycji…