Pablo Felipe kontuzjowany. West Ham osłabiony
Pablo Felipe, który trafił zimą do drużyny za 23 miliony euro, prawdopodobnie nie pojawi się już na boisku w tym sezonie. Kontuzja, której doznał w spotkaniu z Burnley, okazała się na tyle poważna, że miejsce obiecującego napastnika w zespole Nuno Espírito Santo pozostaje puste. Doniesienia sugerują, że rekonwalescencja Brazylijczyka może potrwać aż do końca rozgrywek.
Dla sympatyków West Hamu United wieści są niepokojące. Jeden z głośniejszych zimowych transferów zespołu, Pablo Felipe, musi na dłużej pożegnać się z boiskiem. Podczas ostatniego spotkania przeciwko Burnley młody napastnik nabawił się urazu, który według Claret&Hugh może wykluczyć go z gry nawet do końca obecnego sezonu.
„Młoty” zapłaciły za niego 23 miliony euro, co dla wielu obserwatorów było sporą niespodzianką, zwłaszcza że przychodził z ligi portugalskiej jako niemal anonimowa postać.
Niemniej jego obecność na murawie szybko zaczęła przynosić drużynie wymierne korzyści. Choć nie zdołał jeszcze ani razu wpakować piłki do siatki czy zaliczyć kluczowego podania, styl jego gry – spora mobilność i umiejętność rozruszania ataku jako cofnięta dziewiątka – odciążył starszych kolegów z drużyny. West Ham wygrał cztery z sześciu meczów, w których wystąpił Brazylijczyk, a ofensywa rzeczywiście wyglądała znacznie żwawiej.
Niestety, nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Niespodziewany brak Pablo Felipe w kadrze na spotkanie z Manchesterem United od razu wzbudził pytania. Trener Nuno Espírito Santo poinformował, że uraz wyklucza zawodnika z gry „na bliżej nieokreślony czas”.