Chelsea rezygnuje z Guehiego, wybiera francuski talent. Kulisy ruchu transferowego – StolicaSportu.pl

Nowy cel Chelsea. Obrońca z Rennes

Jeremy Jacquet
fot. staderennais.com
Domyślna grafika
Maciek
22 stycznia 2026 06:56
3 minuty czytania

Marc Guehi przeprowadził się właśnie do Manchesteru City, a Chelsea – choć miała otwartą furtkę do powrotu wychowanka za okazyjne 20 mln funtów – zupełnie nie była zainteresowana. Kluczowy powód? Londyńczycy skupili się na innym młodym talencie z Ligue 1. W tym czasie Liverpool i Arsenal tylko przyglądali się sytuacji, ustępując miejsca Manchesterowi City. Ta decyzja The Blues jest szeroko komentowana przez byłych piłkarzy oraz media.

Marc Guehi oficjalnie zameldował się w Manchesterze City, kończąc tym samym spekulacje dotyczące przyszłości jednego z najbardziej rozchwytywanych angielskich defensorów ostatnich lat. Chelsea, która szkoliła Guehiego w swojej akademii i sprzedała go do Crystal Palace za 18 mln funtów w 2021 roku, miała realną opcję jego powrotu. Tymczasem klub ze Stamford Bridge, choć poszukuje środkowego obrońcy po kontuzji Levi Colwilla, nawet nie podjął negocjacji, stawiając na zupełnie inny profil zawodnika.

Jak podaje The Athletic, The Blues nie weszli do gry o Guehiego, choć kwota transferu nie odstraszała – Palace dostało za niego zaledwie 20 mln funtów. Powodem miały być jednak dodatkowe koszty składające się na całą transakcję oraz preferencje klubu dotyczące charakterystyki nowego stopera. Wśród szesnastu byłych zawodników Chelsea obecnie grających w Premier League to właśnie Guehi cieszył się szczególnym uznaniem szkoleniowców, lecz decyzja była jednoznaczna.

Co jednak ciekawe, jeszcze niedawno Newcastle desperacko próbowało ściągnąć Guehiego, składając aż cztery oferty w 2024 roku. Wcześniej Liverpool był bardzo blisko sfinalizowania hitowego transferu, ale rozmowy zakończyły się fiaskiem tuż przed zamknięciem okienka. Arsenal także od dłuższego czasu obserwował Anglika, lecz ostatecznie żadna z tych drużyn nie podjęła skutecznych działań – City wykorzystali okazję błyskawicznie.

„Marc Guehi to wybór oczywisty dla topowych drużyn. Nie sądzę, żeby Chelsea go teraz chciała. I tak na ten moment jest za stary dla tej polityki transferowej”
Jody Morris, były pomocnik Chelsea

Według doniesień, w Manchesterze City Guehi ma zarabiać około 300 tysięcy funtów tygodniowo, co czyni go jednym z najlepiej opłacanych obrońców zachodzących obecnie na Premier League. Chelsea tymczasem kieruje swoją uwagę w stronę Jeremy’ego Jacqueta z Rennes, z którym już uzgodniono warunki indywidualne. Francuz, związany obecnie ze swoją młodzieżową reprezentacją, znalazł się również na radarze Manchesteru United oraz Arsenalu, lecz to The Blues są na ostatniej prostej do finalizacji transferu młodego defensora.

Podsumowując – londyński klub ewidentnie postawił na inny kierunek rozwoju linii defensywnej, a powrót Guehiego nie był nawet realnie brany pod uwagę. Decyzję skomentował także inny bliski klubowi piłkarz: „On nie jest zbyt stary dla mnie. Kupiłbym Marcela Guehiego dawno temu. W ogóle bym go nie sprzedawał ... ale obecnie, nawet jeśli klub go obserwował, to przy takiej konkurencji i sytuacji kadrowej The Blues nie miały szans wrócić do negocjacji.”

Kluczowym aspektem był nie tylko koszt transferu, lecz także profil poszukiwanego zawodnika. Chelsea otwarcie przyznaje, że „szuka środkowego obrońcy o innych atutach”, a rynek transferowy tej zimy rozgrzał się do czerwoności głównie za sprawą walki czołowych drużyn o wzmocnienia za plecami Manchesteru City.

Źródła: Metro.co.uk, The Athletic, Ace Odds

Wybrane dla Ciebie