Liverpool znowu nie wygrał. Tylko remis z Sunderlandem
Po kolejnym rozczarowującym występie Liverpoolu los Arne Slota zawisł na włosku. Tym razem "The Reds" stracili jeden punkt, remisując z Sunderlandem po błędzie Virgila van Dijka i wyjątkowo pechowym rykoszecie. Mohamed Salah nie odmienił gry po wejściu w przerwie, a końcówka była daleka od oczekiwań kibiców.
Arne Slot po raz kolejny znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Liverpool tylko zremisował 1:1 z Sunderlandem w meczu czternastej kolejki Premier League, a cały występ drużyny z Anfield trudno nazwać przekonującym.
Jeśli wierzyć doniesieniom, obecny szkoleniowiec Liverpoolu musiał zdobyć komplet punktów w dwóch spotkaniach z West Ham United i Sunderlandem, by zachować stanowisko. Co prawda z zespołem z Londynu się udało, jednak w środowy wieczór rywalizacja z Sunderlandem nie przyniosła oczekiwanej wygranej.
Przez ponad godzinę na tablicy utrzymywał się wynik bezbramkowy. W 67. minucie fatalny błąd popełnił Virgil van Dijk. Najpierw stracił piłkę przed własnym polem karnym, potem nie zdołał zatrzymać napastnika gości, a po strzale Chemsdine'a Talbiego nieszczęśliwie odbił futbolówkę, która minęła bezradnego Alissona.
Gospodarze odpowiedzieli dziesięć minut przed końcem. W polu karnym próbował swoich sztuczek Florian Wirtz. Jego niecelny strzał odbił się jednak od Nordiego Mukiele, po czym piłka niespodziewanie wpadła do bramki Sunderlandu.
Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1. "The Reds" nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, nawet mimo wejścia na boisko Mohameda Salaha w przerwie. Po wyrównującym golu gospodarze wprawdzie przejęli inicjatywę, jednak ich ataki nie przyniosły kolejnej bramki.
W samej końcówce Liverpool mógł nawet przegrać. Bramkarz Sunderlandu Robin Roefs popisał się szybkim wznowieniem gry, wypuszczając Wilsona Isidora w sytuacji sam na sam. Napastnik jednak zmarnował okazję – został dogoniony przez obrońców, a jego strzał skutecznie zablokował Federico Chiesa.
Punkt zdobyty na Anfield z pewnością cieszy kibiców Sunderlandu, choć z perspektywy przebiegu meczu mogą czuć niedosyt po prowadzeniu. Liverpool natomiast znów rozczarował. W środę formacja ofensywna nie miała argumentów, a defensywa popełniała kosztowne błędy.
Jak podaje Sportowefakty.wp.pl, rezultat ten oznacza, że Liverpool po 13 spotkaniach ma na koncie 21 punktów i balansuje poza czołową ósemką tabeli Premier League.
Liverpool FC – Sunderland AFC 1:1 (0:0)
- 0:1 Chemsdine Talbi (67')
- 1:1 Nordi Mukiele (samobójcza, 81')