Kylian Mbappe kontuzjowany. Real Madryt potwierdza
Potwierdziły się najgorsze obawy kibiców Realu Madryt – Kylian Mbappe rzeczywiście doznał poważnej kontuzji kolana. Klub wydał oficjalny komunikat medyczny, który momentalnie wywołał falę spekulacji co do powrotu francuskiego snajpera. Sam piłkarz wyznaczył sobie ambitny cel: chce pojawić się na boisku już podczas nadchodzącego Superpucharu Hiszpanii, choć lekarze studzą optymizm.
Kylian Mbappe zszedł z treningu Realu Madryt z wyraźnym grymasem bólu, a hiszpańskie i francuskie media natychmiast zaczęły bić na alarm. Przebojowy napastnik miał pauzować nawet trzy tygodnie, co w praktyce wykluczałoby udział w kilku kluczowych meczach, w tym także w Superpucharze Hiszpanii.
Klub z Madrytu szybko rozwiał domysły, publikując na oficjalnej stronie krótki, ale konkretny komunikat: „Po przeprowadzonych dzisiaj badaniach u Kyliana Mbappe diagnoza potwierdziła skręcenie lewego kolana. Jego powrót na boisko będzie monitorowany” – głosi oświadczenie klubowych medyków.
Właśnie ten cytat uruchomił lawinę domysłów wśród hiszpańskich dziennikarzy. Według doniesień z Francji, przerwa Mbappe miała potrwać nawet trzy tygodnie. To fatalna wiadomość dla kibiców Królewskich – zwłaszcza że w ostatnich kolejkach Francuz prezentował się naprawdę imponująco, a jego bramki napędzały ekipę Xabiego Alonso.
Mbappe nie odpuszcza walki o Superpuchar
Zaskakujące informacje przekazał natomiast dziennikarz Ruben Martin z „AS”. Jak relacjonuje, Mbappe samodzielnie motywuje się do ekspresowego powrotu na boisko. Celem Francuza jest występ w meczu o Superpuchar Hiszpanii, który zostanie rozegrany w Arabii Saudyjskiej – i to już za nieco ponad tydzień. Lekarze przy klubie na razie hamują hurraoptymizm, ale sam zawodnik wierzy w swój powrót.
Nastroje w Madrycie są mieszane. Część źródeł z Hiszpanii twierdzi, że choć wszystko wskazuje na wykluczenie z najbliższego spotkania przeciwko Realowi Betis, piłkarz rzuca wszystkie siły na ekspresową regenerację i walkę o jak najszybszą gotowość. Sytuacja jest napięta także z innego powodu – Real Madryt wypożyczył ostatnio Endricka, zostawiając Xabiego Alonso z ograniczonymi opcjami w ofensywie.