Carragher podkreśla: Rogers może pogrzebać marzenia Arsenalu o mistrzostwie
Jamie Carragher bez ogródek nazywa Morgana Rogersa wyjątkowym zawodnikiem, który może zapewnić Aston Villi nie tylko zwycięstwa, ale i pokrzyżować szyki Arsenalowi.
Jamie Carragher nie owijał w bawełnę po niedzielnym meczu Aston Villi z West Hamem. Były obrońca Liverpoolu i ekspert, cytowany przez Sky Sports, określił Morgana Rogersa mianem „czegoś wyjątkowego” i podkreślił, że 23-letni Anglik może być kluczową postacią, jeśli drużyna z Birmingham ma sięgnąć po tytuł Premier League.
Starcie na London Stadium długo układało się pod dyktando gospodarzy. Trafienia Mateusa Fernandesa i Jarroda Bowena groziły przerwaniem dziewięciomeczowej serii zwycięstw Aston Villi. Jednak goście nie zamierzali składać broni, a Rogers już w 50. minucie sprytnie minął Alphonse'a Areolę i doprowadził do wyrównania.
Na tym nie skończył – gdy Victor Lindelöf wyłożył mu piłkę, Rogers popisał się potężnym, opadającym strzałem z 25 metrów, który zaskoczył bramkarza i ostatecznie przesądził o komplecie punktów dla podopiecznych Unaia Emery'ego. Ten gol wywołał prawdziwą euforię w sektorze kibiców z Birmingham.
Aston Villa cały czas trzyma się tuż za plecami prowadzącego Arsenalu, który z trudem ograł Wolves, a Manchester City rozbił Crystal Palace. W związku z tym nie brakuje głosów, że Villa wyrasta na poważnego kandydata do gry o tytuł. I faktycznie, dziewięć kolejnych zwycięstw we wszystkich rozgrywkach robi wrażenie.
Kolejny sprawdzian przed Aston Villą to domowy mecz z Manchesterem United. Carragher nie miał wątpliwości, że metamorfoza zespołu to zasługa menedżera. „Zmiana formy od początku sezonu jest kompletnym przeciwieństwem tego, co widzieliśmy wtedy” – mówił Anglik, dorzucając przy tym, że tylko Pep Guardiola obecnie wyprzedza Emery'ego jeżeli chodzi o osiągnięcia w Premier League.
Ekspert zaznaczył jednak, że pojawienie się Rogersa zmienia postrzeganie Aston Villi. „Zatrudnili go z Middlesbrough za niewielkie pieniądze, a dziś nie tylko jest jednym z najlepszych młodych zawodników ligi, ale powoli wjeżdża do ścisłej czołówki wszystkich piłkarzy Premier League”.
O strzale, który przesądził losy spotkania, Carragher wypowiedział się w charakterystyczny sposób: „To nie był przypadek. Taki technikę widuje się najczęściej przy rzutach wolnych, a nie z gry. W Leeds też strzelił efektownego gola, ale to, co robi w otwartej grze, to naprawdę sztuka.”
Jego wpływ na zespół Carragher porównał wręcz do tego, co dla swoich ekip znaczą Erling Haaland w Manchesterze City czy Declan Rice dla Arsenalu. „Być może właśnie Rogers może być kimś, kto pociągnie Aston Villę do walki o mistrzostwo – nawet jeśli dziś niewielu jeszcze w to wierzy.”
„Rogers był Piłkarzem Roku PFA do lat 23. Czy może stać się Piłkarzem Roku i w pojedynkę pociągnąć Villę do tytułu? To nie jest wykluczone.”
Pytanie, czy miejsce Rogera w reprezentacji Anglii pod wodzą Thomasa Tuchela (jeśli ten zostanie selekcjonerem) rzeczywiście jest takie pewne. Carragher rozważał, że konkurencja na pozycji rozgrywającego, zwłaszcza z Jude'em Bellinghamem, będzie wyjątkowo ostra. „To nie jest dziś oczywiste, kto powinien być numerem dziesięć za plecami Harry'ego Kane'a. Bellingham wydaje się pewniakiem, ale Rogers ma taką formę, że na mundialu wcale nie musi siedzieć na ławce”.
Jak widać, opinie o Rogersie i jego potencjale nie ograniczają się już tylko do fanów z Villa Park. Jeśli utrzyma taki poziom, może rzeczywiście zburzyć marzenia Kanonierów prowadzących w tabeli.