Boehly prowokuje kibiców Chelsea – szokujące słowa właściciela – StolicaSportu.pl

Boehly wywołuje burzę wśród kibiców Chelsea. Jego słowa tylko dolały oliwy do ognia

Chelsea
Domyślna grafika
Maciek
22 listopada 2025 10:31
3 minuty czytania

Właściciel Chelsea, Todd Boehly, nie krył dystansu wobec krytyki skierowanej pod swoim adresem. Jego najnowszy wywiad, pełen ciętych ripost pod adresem mediów i fanów, dolał oliwy do ognia wśród rozgrzanych emocji wokół klubu.

W przerwie reprezentacyjnej emocje wokół Chelsea nie przycichły ani na chwilę. Klub, który pod rządami Todda Boehly'ego nieustannie balansuje na krawędzi sportowego przełomu i chaosu, znów znalazł się w oku burzy. Po 12. miejscu na koniec pierwszego sezonu amerykańskiego właściciela, obecne rozgrywki przyniosły Niebieskim miejsce tuż za czołówką Premier League. Chelsea traci sześć punktów do liderującego Arsenalu, a na koncie ma wygrane Klubowe Mistrzostwo Świata i triumf w Lidze Konferencji. Z pozoru idzie ku lepszemu, lecz tak różowo nie jest w nastrojach wokół Stamford Bridge.

Każda porażka, sprzedaż czy zmiana na ławce trenerskiej podnosiła poziom frustracji wśród fanów. I, choć presja gęstnieje niemal bez przerwy, Boehly do niedawna nie komentował szumu wokół swojej osoby. To się właśnie zmieniło.

W swoim najnowszym wywiadzie właściciel nie krył, jak mało przejmuje się ostrą krytyką ze strony kibiców czy angielskich mediów. Bez ogródek stwierdził, że traktuje ją jak "kolejną opinię osoby, która nie wie, o czym mówi". Dodał również, że brytyjska prasa codziennie utwierdza go w przekonaniu, jak jest "głupi" i jak bardzo dziennikarze są od niego mądrzejsi. Tego typu wypowiedzi – co nietrudno przewidzieć – tylko rozjuszyły rozczarowanych fanów, którzy i bez tego nie szczędzili gorzkich słów pod adresem właściciela.

W angielskich mediach codziennie słyszę, jak bardzo jestem głupi w porównaniu do nich. Jednak krytyka nie robi na mnie większego wrażenia – to po prostu zaledwie kolejna osoba, która nie wie, o czym mówi.
Todd Boehly

Boehly uparcie zapewnia, że wie, dokąd chce zaprowadzić Chelsea. Wskazuje na stabilizację, którą wnosi Enzo Maresca jako szkoleniowiec, a także tłumaczy pomysł długoterminowych kontraktów i szerokiej przebudowy kadry. Według niego chodzi nie tylko o wyniki, ale i o globalny zasięg oraz pozyskanie nowych kibiców na całym świecie – a co za tym idzie, realne wzrosty przychodów.

Atmosfery wewnątrz klubu nie nazwałby nikt tragicznie napiętą – tam panuje zaskakujący optymizm. Jednak na zewnątrz, po ostatniej deklaracji Boehly'ego, nie da się ukryć narastającej złości ze strony najwierniejszych sympatyków. Kibice coraz jawniej mówią o rozczarowaniu i niepewności względem tej drogi, którą wyznacza im amerykański współwłaściciel.

Źródła: Transfer News Live, Daily Mail

Wybrane dla Ciebie