Arsenal zatrzymany przez Liverpool. Seria lidera przerwana na Emirates
Bukayo Saka rozruszał początek, ale ostatecznie Arsenal utknął w zastoju, a Liverpool pod wodzą Arne Slota skutecznie wybił Kanonierom atuty z rąk. To starcie miało być marszem po dziewięć punktów przewagi lidera, tymczasem na Emirates zobaczyliśmy więcej ostrożności niż ofensywy. Seria pięciu zwycięstw Arsenalu dobiegła końca, a mistrzowie Anglii mogą mówić o dobrze wykonanej robocie w destrukcji poczynań gospodarzy.
Arsenal pojawił się na murawie Emirates z wyraźnym celem – wygrać i odskoczyć Manchesterowi City aż na dziewięć punktów. Presja była widoczna od pierwszego gwizdka, a Bukayo Saka jako jeden z nielicznych rozruszał widowisko sowitymi dryblingami i nieprzewidywalnością, która napsuła sporo krwi defensorom Liverpoolu.
Jak się okazało – aktywność młodego skrzydłowego nie wystarczyła, bo po krótkim szturmie to drużyna Arne Slota zaczęła stopniowo zyskiwać przewagę. Najlepszą okazję w pierwszej połowie miał Conor Bradley, gdy trafił w poprzeczkę, wzbudzając wśród kibiców ciche westchnienie ulgi.
Reszta spotkania toczyła się pod znakiem wyczekiwania i boiskowego respektu. Obie drużyny jakby sprawdzały grunt pod nogami, rozgrywały zachowawczo i długo nie mogły znaleźć sposobu na sforsowanie dobrze poukładanej defensywy przeciwnika. Przed przerwą ani Kanonierzy, ani Liverpool nie postraszyli bramkarzy poważnymi uderzeniami.
Po zmianie stron obraz gry tylko się uwypuklił – to Liverpool częściej dysponował piłką, przejmując środek pola. Jednak konkrety nie przyszły, bo ataki ekipy z Anfield natrafiały na skuteczne zapory gospodarzy. Ostatecznie remis, który był lepszą wiadomością dla mistrzów Anglii. Arsenal nie zdołał rozwinąć skrzydeł, a seria pięciu kolejnych zwycięstw Premier League została brutalnie przerwana.
Arsenal FC - Liverpool FC 0:0
Arsenal: David Raya - Jurrien Timber, William Saliba, Gabriel Magalhaes, Piero Hincapie (57 Myles Lewis-Skelly) - Martin Odegaard (78 Eberechi Eze), Martin Zubimendi, Declan Rice - Bukayo Saka (78 Noni Madueke), Viktor Gyokeres (64 Gabriel Jesus), Leandro Trossard (64 Gabriel Martinelli).
Liverpool: Alisson - Conor Bradley (90 Joe Gomez), Ibrahima Konate, Virgil Van Dijk, Milos Kerkez - Ryan Gravenberch, Alexis Mac Allister - Jeremie Frimpong, Dominik Szoboszlai, Florian Wirtz - Cody Gakpo.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore