Arsenal może liczyć na powrót lidera przed hitem z Tottenhamem
Tuż przed kluczowym spotkaniem derbowym z Tottenhamem menedżer Arsenalu, Mikel Arteta, dostał wiadomość, na którą czekał cały klub. Martin Odegaard, kapitan i mózg środka pola, jest bliski powrotu do gry.
Premier League wraca po przerwie reprezentacyjnej, a cały Londyn szykuje się już na derby Arsenalu z Tottenhamem. Drużyna Mikela Artety przewodzi ligowej tabeli i już wypracowała sobie czteropunktową przewagę nad Manchesterem City. Kanonierzy mogą pochwalić się wyjątkowo szczelną defensywą, bo dotąd wpuścili zaledwie pięć bramek, a w Lidze Mistrzów jeszcze nikt nie zdołał ich zaskoczyć.
Sezon powoli wkracza w fazę, w której mecze sypią się gęsto, urazy zaczynają grać znaczącą rolę, a każda roszada w składzie może być na wagę złota. Wydaje się, że sierpniowe wzmocnienia Arsenalu miały być receptą na pech z minionych lat, gdy zespół odpadał z walki o mistrzostwo przez braki kadrowe. Jednak nawet teraz, Mikel Arteta nie może odetchnąć z ulgą – na liście nieobecnych znalazł się Viktor Gyokeres, a Noni Madueke i Kai Havertz wciąż są pod opieką lekarzy. Gabriel Magalhaes ma pauzować jeszcze co najmniej miesiąc, a Gabriel Jesus ledwo wrócił do treningów.
Jakby tego było mało, właśnie teraz do drużyny może wrócić Martin Odegaard, postać absolutnie kluczowa dla gry Arsenalu. Według informacji podanych przez The Sun, norweski rozgrywający może być gotowy na mecz z Tottenhamem. Brak tego zawodnika był odczuwalny.
Chociaż w ostatnim czasie nie mógł pojawiać się na boisku, Odegaard »pozostał blisko drużyny i nie przestał żyć futbolem«
Podczas przerwy reprezentacyjnej kapitan Arsenalu odwiedził Oslo, by świętować historyczny sukces Norwegii – awans do Mistrzostw Świata po raz pierwszy od 1998 roku.