Amorim nie chciał Sesko – wolał gwiazdę Aston Villi! Kulisy rozczarowań w Man Utd – StolicaSportu.pl

Amorim nie chciał Sesko! Ujawnił, którego snajpera widział w United

Ruben Amorim
fot. Agencja LUSA (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Maciek
6 stycznia 2026 13:04
3 minuty czytania

Ruben Amorim jeszcze przed głośnym zwolnieniem z Manchesteru United był rozczarowany transferową polityką klubu. Według najnowszych doniesień Portugalczyk liczył na sprowadzenie sprawdzonego napastnika z Premier League, ale... dostał 22-letniego Benjamina Sesko. Amorim miał wyraźnego faworyta – i nie był to Sesko ani Hojlund.

Ruben Amorim kilka miesięcy przed zwolnieniem z Manchesteru United wyraźnie dawał do zrozumienia, że transfer Benjamina Sesko nie był jego wymarzonym ruchem na rynku. Angielskie media ujawniają kulisy rozczarowania Portugalczyka, który już w styczniu narzekał na fatalny, jego zdaniem, brak wsparcia. Chodziło nie tylko o nierówną formę zespołu, ale też skład personalny w ataku.

Najpierw frustracja kipiała podczas zimowego okna, gdy Amorim wyraził rozczarowanie decyzjami szefów United. Zespół w końcu zakontraktował Sesko za 74 miliony funtów – ruch szeroko komentowany już w lecie. Jednak, jak dotarło do dziennikarzy talkSPORT, portugalski szkoleniowiec chciał innej „dziewiątki”. W jego oczach pierwszym wyborem był Ollie Watkins z Aston Villi, mający na koncie już prawie sto bramek w Premier League. Watkins był łączony rok temu z Arsenalem, a także nieśmiało z ekipą z Old Trafford, lecz ostatecznie do transferu nie doszło.

Sesko błysnął na moment, trafiając do siatki w dwóch meczach z rzędu na przełomie września i października. Potem było już tylko gorzej – nie trafił do bramki w jedenastu kolejnych spotkaniach. Amorim, pytany w ostatniej konferencji prasowej o słabą serię Słoweńca, odparł: „Ben ma zupełnie inne cechy niż Rasmus (Hojlund) i robi swoje. Wiem, że napastnik, jeśli nie wykorzystuje okazji, jest na celowniku krytyków – ale żeby zmarnować szanse, musi w ogóle być w polu karnym. To pierwszy krok. Potrzebuje jednego gola i poczuje ulgę” [tłum. - red.].

W całej tej zawirowanej sytuacji narastała presja w szatni i na linii trener–zarząd. Amorim został zwolniony po czternastu miesiącach pracy, a za kulisami mówi się nie tylko o niezadowalających wynikach sportowych, ale przede wszystkim o braku „stabilności” oraz problemach ze współpracą z dyrektorem do spraw futbolu, Jasonem Wilcoxem.

Ben ma zupełnie inne cechy niż Rasmus (Hojlund) i robi swoje. Wiem, że napastnik, jeśli nie wykorzystuje okazji, jest na celowniku krytyków – ale żeby zmarnować szanse, musi w ogóle być w polu karnym. To pierwszy krok. Potrzebuje jednego gola i poczuje ulgę.
– Ruben Amorim na konferencji prasowej, za Metro

W obronę Sesko wziął nawet były kapitan United, Rio Ferdinand. Przypomniał, że Anglicy powinni byli ściągnąć raczej Victora Osimhena, ale też zwraca uwagę, że Słoweniec potrzebuje po prostu więcej czasu i podań: „Wciąż uważam, że powinniśmy postawić na Osimhena. Ale Sesko musi dostawać więcej piłek i domagać się ich od kolegów. Jest młody, a granie na »dziewiątce« w United to nie jest bułka z masłem” – narzekał w swoim materiale YouTube.

W efekcie wszystkiego Manchester United prowadził już nowy rozdział: pierwszy mecz po odejściu Amorima poprowadził tymczasowo Darren Fletcher, a przed zespołem z Old Trafford nie lada wyzwanie – błyskawiczna próba odbudowy zaufania kibiców i wyników.

Źródła: Metro.co.uk, talkSPORT

Wybrane dla Ciebie