Polki postawiły się Holenderkom! Remis w Gdańsku z faworytkami
Nikt się tego nie spodziewał – polskie piłkarki zatrzymały jedną z najmocniejszych ekip na Starym Kontynencie. Bezbramkowy remis z Holandią w Gdańsku to efekt wielkiej determinacji i konsekwencji podopiecznych Niny Patalon.
Reprezentacja Polski kobiet na własnym stadionie w Gdańsku pokazała, że potrafi utrudnić życie nawet ścisłej europejskiej czołówce. W piątkowy wieczór Biało-Czerwone zremisowały 0:0 z Holandią, choć stawiły czoła faworytkom bez Ewy Pajor, swojej największej armaty. Trenerka Nina Patalon musiała zestawić zespół bez napastniczki Barcelony – i można śmiało powiedzieć, że jej piłkarki zdały egzamin dojrzałości.
Polki od pierwszego gwizdka grały niezwykle skoncentrowanie, z dużą dyscypliną taktyczną i nieustępliwością. Holenderki próbowały szybko rozmontować naszą linię defensywną, ale Kinga Szemik z resztą bloków obronnych skutecznie rozbrajały kolejne akcje. Każdy atak Oranje trafiał na mur nie do przebicia.
Mimo braku typowej dziewiątki, podopieczne Patalon nie ograniczały się do defensywy. Kilka razy zepchnęły przeciwniczki do rozpaczliwej obrony, a w 84. minucie Weronika Zawistowska była o gola. Została jednak zatrzymana i wynik pozostał bez zmian.
Holenderki stworzyły jeszcze dwie dogodne sytuacje, ale za każdym razem polska defensywa reagowała pewnie. Właśnie w takich momentach Szemik udowodniła, że może być prawdziwą podporą kadry. Po końcowym gwizdku trudno było nie zauważyć uzasadnionego zadowolenia naszej drużyny.