Joao Silva na liście życzeń Motoru. Trenował go Feio
Na liście życzeń Motoru Lublin pojawił się Joao Silva, defensor brazylijskiego Sport Recife, który niegdyś pracował z Goncalo Feio. Portugalczyk, świeżo po opuszczeniu Tondeli, może wypełnić lukę po Herve Matthysie. Według informacji Filipa Trokielewicza, transfer wymagałby jednak wykupienia gracza, bo jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2027 roku.
Silva nie jest postacią anonimową dla kibiców śledzących losy Motoru Lublin pod wodzą Goncalo Feio. Ich współpraca miała miejsce w portugalskiej Tondeli podczas zeszłego sezonu. Portugalczyk zdołał tam zanotować dwanaście występów, a nawet wpakował jedną bramkę. Co ciekawe, to kolejny potencjalny transfer inspirowany znajomościami Feio – w tym oknie do Motoru trafił już Makan Aiko, również przez niego prowadzony w przeszłości.
Kontrakt Silvy z Sport Recife obowiązuje aż do 30 czerwca 2027 roku, co oznacza, że Motor będzie musiał sięgnąć do kieszeni i zapłacić odstępne. Gdyby negocjacje zakończyły się sukcesem, 27-letni Portugalczyk mógłby zastąpić na środku obrony Herve Matthysa. Belg opuścił szeregi zespołu prowadzonego dziś przez Mariusza Misiurę, zostawiając po sobie istotną lukę w defensywie.