Hiszpanie gonią rekord Włochów
Hiszpańska reprezentacja, prowadzona przez Luisa de la Fuente, już od ponad dwóch lat nie zaznała goryczy porażki. Triumfy nad Austrią, Portugalią i Belgią, 36 meczów bez przegranej – taka passa nie zdarza się często w światowym futbolu. Teraz ekipa z Półwyspu Iberyjskiego staje przed szansą wyrównania wyczynu Włochów i wejścia do ścisłej historii tej dyscypliny.
Aktualni mistrzowie Europy właśnie piszą nowy rozdział w dziejach reprezentacyjnej piłki. Pod wodzą Luisa de la Fuente Hiszpania nie tylko błyszczy skutecznością w ofensywie, ale także prezentuje rzadko spotykaną konsekwencję w grze defensywnej. Ostatnia porażka z Kolumbią w marcu 2024 roku była początkiem serii, którą dziś podziwia niemal cała piłkarska Europa.
Po remisie 3:3 z Brazylią na Santiago Bernabeu wydawało się, że przed Hiszpanami wymagające miesiące przygotowań. Tymczasem zawodnicy de la Fuente przemierzali eliminacje i fazę grupową Mistrzostw Świata 2026 suchą stopą. W fazie pucharowej ograć Austrię, potem Portugalię, a w ćwierćfinale – Belgię. 36 spotkań z rzędu bez porażki, z bilansem 27 zwycięstw i dziewięciu remisów – to dorobek, jakim nie może się obecnie pochwalić żaden inny zespół narodowy.
Ten wynik nie tylko przebił wcześniejsze osiągnięcia Hiszpanów z lat 2007-2009, lecz jest już tylko o krok od historycznego rekordu świata, który należy do Włochów (37 meczów bez przegranej – lata 2018–2021). W półfinale Mistrzostw Świata 2026 ekipa z Półwyspu Iberyjskiego zmierzy się z Francją. Ewentualny triumf pozwoli wyrównać osiągnięcie Italii i sprawi, że Hiszpania stanie się współautorem najdłuższej serii niepokonanych meczów w futbolu międzynarodowym.
Za liczbami idzie konkretna jakość. La Roja dorzuca do tego ofensywną świeżość, czego uosobieniem jest choćby Lamine Yamal. Trener de la Fuente uważa, że najlepszy występ młodego skrzydłowego dopiero przed nami. Jednak nawet bez indywidualnych fajerwerków, Hiszpania imponuje zespołową dojrzałością – zamykając przestrzenie rywalom i umiejętnie punktując w kluczowych momentach spotkań.
Mecz półfinałowy odbędzie się w Dallas o godz. 21:00 polskiego czasu. Stawką jest nie tylko gra w finale, ale też szansa zapisania się w annałach światowego futbolu. W przypadku zwycięstwa Hiszpania zrówna się z legendarną serią Włochów i stanie o krok od pobicia absolutnego rekordu. Przegrana kończy marzenie, ale i tak daje miejsce w meczu o brąz – dzień wcześniej w Miami. Cała piłkarska Europa czeka, czy La Roja przełamie historyczne bariery.
Francja, kolejny półfinałowy rywal, to ekipa kalibru światowego – agresywna, fizycznie silna, z potencjałem na przełamanie hiszpańskiej serii. Ostatni raz Francja i Hiszpania spotkały się w turniejowej fazie Mistrzostw Świata Polski i Świata w 2006 roku; tym razem jednak to La Roja przyjeżdża do Dallas z łatką faworyta. Ich systematyczna gra w obronie i szybka wymiana podań w środkowej strefie boiska stanowią nie lada wyzwanie nawet dla Trójkolorowych.
Zwycięzca pojedynku zamelduje się w finale w New Jersey (niedziela, 19 lipca o 21:00), przegrany otrzyma szansę na brąz w Miami dzień wcześniej o 23:00. Wszystko wskazuje na to, że mecz Francji z Hiszpanią dostarczy kibicom konkretnych emocji i, być może, będzie areną wyrównania jednego z najbardziej trwałych rekordów współczesnej piłki.