Lewandowski zdobył pierwszego gola w Chicago Fire. Remis z Seattle Sounders

Lewandowski bohaterem Chicago Fire

Robert Lewandowski
fot. Chicago Fire
Domyślna grafika
Maro
30 sierpnia 2026 06:00
2 minuty czytania

Polak trafił głową z ciasnego kąta w 82. minucie, ratując punkt dla swojego zespołu. Wcześniej dołożył asystę przy wyrównaniu na 1:1.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Robert Lewandowski wpisał się na listę strzelców Chicago Fire po raz pierwszy. W wyjazdowym meczu 21. kolejki Major League Soccer z Seattle Sounders (2:2) 38-latek trafił głową w 82. minucie, doprowadzając do remisu. Wcześniej zanotował też swoją premierową asystę w nowym klubie.

Spotkanie, rozgrywane w sobotę 29 sierpnia, rozpoczęło się od inicjatywy gospodarzy. Już w 12. minucie Dejan Joveljić otworzył wynik, wymykając się obrońcom Chicago Fire w polu karnym pomimo obecności aż ośmiu zawodników przyjezdnych. Goście długo nie potrafili odpowiedzieć, a Lewandowski kilkakrotnie okazywał frustrację z powodu braku podań od kolegów z drużyny.

Przed przerwą padł jednak wyrównujący gol. Lewandowski przyjął piłkę w polu karnym i wystawił ją do nadbiegającego Marena Haile-Selassiego, który natychmiast oddał celny strzał. Był to pierwszy punkt asystencki Polaka w Chicago Fire.

Tuż po zmianie stron Seattle Sounders ponownie objęło prowadzenie. W 48. minucie Joveljić popisał się kapitalnym uderzeniem zza pola karnego. Piłka odbiła się rykoszetem, a bramkarz gości nie zdołał jej zatrzymać mimo kontaktu z futbolówką.

Chicago Fire coraz intensywniej szukało drogi do bramki Lewandowskiego, lecz długo bez rezultatu. Przełom nastąpił w 82. minucie. Gospodarze nie wykorzystali swojej świetnej okazji na podwyższenie prowadzenia, a chwilę później rywale ruszyli z kontrą. Puso Dithejane dośrodkował w pole karne, a Lewandowski skutecznie główkował z bardzo ciasnego kąta.

Polak mógł jednak zapewnić swojej drużynie zwycięstwo. Kilka chwil po wyrównaniu znalazł się w doskonałej sytuacji w polu karnym, ale uderzył zbyt słabo, prosto w golkipera Seattle. W ostatniej akcji meczu bramkarz gospodarzy uratował swój zespół jeszcze raz, łapiąc strzał Jonathana Bamby.

Seattle Sounders – Chicago Fire 2:2 (1:1). Bramki: Joveljić 12', 48' – Haile-Selassie 38', Lewandowski 82'.

Źródła: Robert Lewandowski, Chicago Fire, Seattle Sounders

Wybrane dla Ciebie