Szymon Marciniak walczy o trzeci mundial
Rywalizacja o miejsce na mistrzostwach świata wkracza w decydującą fazę, a Szymon Marciniak ponownie znalazł się w centrum uwagi – tym razem w Pizie, gdzie europejscy sędziowie walczą o upragnioną nominację FIFA na mundial w Ameryce Północnej. Polak uznawany jest za faworyta, choć ostatnie miesiące przyniosły mu nie tylko sukcesy, ale i problemy zdrowotne.
Szymon Marciniak, jeden z najbardziej rozpoznawalnych arbitrów globu, w tym tygodniu przebywa w Pizie, gdzie odbywa się specjalne zgrupowanie europejskich sędziów przed zbliżającymi się mistrzostwami świata. Spośród szesnastu wybranych przez UEFA arbitrów tylko dwunastu dostanie bilety do Ameryki Północnej. Ostateczną decyzję podejmie FIFA pod przewodnictwem Pierluigiego Colliny tuż po zakończeniu włoskiego zgrupowania.
Choć Marciniak od lat uchodzi za pewniaka – właśnie został uznany drugim najlepszym sędzią 2025 roku przez IFFHS – ostatnio nie omijają go kontuzje. W Ekstraklasie musiał pauzować przez kłopoty ze ścięgnem Achillesa, a niedawno, tuż przed prestiżowym meczem Liverpoolu z Galatasaray, z gry wykluczył go uraz pleców. Wtedy na murawie zastąpił go Paweł Raczkowski, co tylko podkreśliło, że forma zdrowotna jest równie ważna, co sportowa.
Do tej pory Marciniak gwizdał już na dwóch mundialach. W 2018 roku poprowadził dwa spotkania fazy grupowej, jednak prawdziwym przełomem był dla niego turniej w Katarze cztery lata później – to właśnie on sędziował finałowy mecz pomiędzy Argentyną i Francją.
Włoskie zgrupowanie nie jest wyłącznie formalnością. Organizatorzy przygotowali analityczne zajęcia oraz wymagające testy sprawnościowe. Całość pierwotnie miała odbyć się w Dubaju, jednak plan zmieniła wojna na Bliskim Wschodzie.