Polska przegrywa baraże ze Szwecją – nie jedziemy na mundial – StolicaSportu.pl

Polska nie zagra w mistrzostwach świata. Będąc lepsi przegrywamy ze Szwecją

Nicola Zalewski Radość
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
31 marca 2026 22:48
3 minuty czytania

Gdy wydawało się, że dogrywka jest na wyciągnięcie ręki, Szwedzi wykorzystali rozkojarzenie polskiej defensywy. W dramatycznej końcówce decydujący cios zadał Viktor Gyokeres, grzebiąc marzenia biało-czerwonych o wyjeździe na mundial. Zespół Jana Urbana dwukrotnie odrabiał straty, prezentując odważny, ofensywny futbol, ale to nie wystarczyło. Gol Nikoli Zalewskiego i Karola Świderskiego nie pozwoliły jednak uniknąć porażki z gospodarzami, którzy lepiej wykorzystali swoje szanse i ostatecznie wygrali finał baraży 3:2.

Emocje sięgnęły zenitu w finałowym meczu barażowym o awans na mistrzostwa świata w Sztokholmie. Reprezentacja Polski zaprezentowała się odważnie, lecz o losach spotkania zadecydowały momenty nieuwagi oraz zimna precyzja gospodarzy.

Pierwsza połowa toczona była pod dyktando Polaków, którzy zaczęli bez kompleksów. Zespół Jana Urbana szybko narzucił własne warunki gry. Jednak pierwsza konkretna akcja po stronie Szwedów zakończyła się golem. Gabriel Gudmundsson wymanewrował naszą defensywę, wystawił piłkę Danielowi Svenssonowi, a ten przedłużył akcję – finalnie to Anthony Elanga wpakował piłkę do siatki po mocnym uderzeniu, odbitym jeszcze przez poprzeczkę. Kamil Grabara nie miał tu nic do powiedzenia.

Polacy natychmiast ruszyli do odrabiania strat. Kilka minut później indywidualną akcję popisał się dynamiczny Jakub Kamiński, a Karol Świderski sprawdził refleks bramkarza, jednak Kristoffer Nordfeldt był czujny. Rywalizacja na boisku stawała się coraz bardziej fizyczna, ale Biało-czerwoni nie odstępowali na krok. Sebastian Szymański skutecznie rozbijał ataki rywali, a Przemysław Wiśniewski wyłączył z gry Viktora Gyokeresa.

Wreszcie przyszło wyrównanie. Nicola Zalewski, wracający do formy po kontuzji, popisał się solową akcją – zbiegł z lewej strony do środka i strzelił w długi róg. Nordfeldt popełnił błąd i piłka wpadła do siatki. Polscy kibice eksplodowali z radości, a Zalewski świętował na kolanach.

Prowadzenie do szatni znów jednak wymknęło się biało-czerwonym z rąk przez dekoncentrację. Zalewski popełnił błąd przy długim podaniu Szwedów, faulował Elangę blisko pola karnego. Gospodarze szybko wznowili grę, a wrzutka Benjamina Nygrena została wykorzystana przez Gustafa Lagerbielkego. Urban nie krył złości przy linii bocznej.

Druga połowa zaczęła się zdecydowanymi atakami Polaków. Kamiński miał doskonałą okazję, lecz bramkarz Szwecji znów uratował swój zespół. Ostatecznie udało się wyrównać – po dośrodkowaniu Matty’ego Casha, głową piłkę przedłużył Kamiński, Zalewski dorzucił wzdłuż bramki, a Karol Świderski z bliska wpakował futbolówkę do siatki.

Polska, walcząca i nieustępliwa, wydawała się przejmować inicjatywę. Szwedzi okopali się, ale strach był wyczuwalny również w ich szeregach. Mimo to, końcowe minuty były dramatyczne. Tuż przed końcem meczu, po zamieszaniu w polu karnym, gospodarze oddali serię strzałów, a Viktor Gyokeres z bliska ustalił wynik – 3:2.

Szwecja - Polska 3:2 (2:1)
1:0 Elanga 20
1:1 Zalewski 33
2:1 Lagerbielke 41
2:2 Świderski 55
3:2 Gyokeres 88

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie