Lewandowski odwiedził ambasadę USA. Pierwsze słowa do kibiców Chicago Fire
Robert Lewandowski tuż przed debiutem w barwach Chicago Fire pojawił się w ambasadzie USA w Warszawie, gdzie odpowiedział na pytania dotyczące nowego rozdziału w swojej karierze. Kapitan reprezentacji Polski opowiedział, dlaczego kibice powinni go znać i co znaczy dla niego dziewiątka na plecach. Lewandowski nie ukrywa, że czeka na zwycięstwa oraz na pierwsze gole w MLS. W nagraniu skierował także ważne słowa do fanów z Chicago.
Robert Lewandowski oficjalnie rozpoczął nowy rozdział swojej kariery za oceanem. Po zakończeniu sezonu 2025/26, kapitan reprezentacji Polski zdecydował się opuścić europejskie boiska i przenieść do Chicago Fire, gdzie już wkrótce może zaliczyć pierwszy występ w Major League Soccer.
Tuż przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych, Lewandowski odwiedził ambasadę USA w Warszawie. Podczas wizyty odpowiedział na pytania, a zapis rozmowy trafił do sieci. Padały pytania zarówno sportowe, jak i te dotyczące osobistych aspektów zawodnika. Kibice z Chicago usłyszeli od Lewandowskiego, że „lubi świętować tytuły”, a podjęcie wyzwania w MLS określił jako „nowe doświadczenie” – co wywołało spory odzew wśród jego nowych fanów.
Napastnik zdradził, że najbardziej czeka na strzelanie goli i odniesienie zwycięstw z nowym zespołem. W rozmowie poruszono temat jego ulubionego numeru – dziewiątki. Jak przyznał, to właśnie ten numer od zawsze nosił na plecach i „gdzieś się do niego przywiązał, bo jest typowy dla napastnika i przynosi szczęście”.
Podczas spotkania nie zabrakło akcentów językowych – Lewandowski wskazał, że znajomość słowa „dziękuję” powinna być obowiązkowa dla kibiców z Chicago, sugerując, jak ważny jest wzajemny szacunek.
Na koniec nagrania skierował do fanów jasne przesłanie. Będą szczęśliwi z drużyny i szczęśliwi z wyników.
Lewandowski w poniedziałek opuścił Polskę i udał się do Chicago.