Adam Buksa znów kontuzjowany. Baraże o mundial pod znakiem zapytania
Niecałe dwa tygodnie przed barażami o awans na mundial reprezentacja Polski dostaje niepokojące wieści z Włoch: Adam Buksa z Udinese znów ma kłopoty zdrowotne. Napastnik miał realną szansę na powołanie od Jana Urbana, ale odnowiona kontuzja łydki sprawia, że jego występ przeciwko Albanii stoi pod wielkim znakiem zapytania. Sztab kadry musi teraz uważnie śledzić rozwój sytuacji, a decydujące mogą okazać się nadchodzące badania.
Adam Buksa wywalczył sobie całkiem mocną pozycję w Serie A. W barwach Udinese regularnie pojawia się na boisku – w tym sezonie zaliczył już 21 występów i choć zdobył tylko dwa gole, zaangażowanie i praca na rzecz drużyny nie umykają uwadze trenera Kosti Runjaicia. W rzeczywistości liczby Adama mogłyby wyglądać o wiele lepiej, gdyby nie jego, nomen omen, pechowa passa.
Napastnik już na początku roku musiał pauzować przez kontuzję łydki. Wszystko wskazywało na to, że wrócił do pełni sił – długi powrót, powolne wprowadzanie do składu, a potem… znów fatalna wiadomość. Według ustaleń TuttoUdinese.it, Buksa ponownie zmaga się z urazem tej samej łydki, a o terminie powrotu do gry więcej powiedzą dopiero czekające go wkrótce badania.
Cios przyszedł z najbardziej nieoczekiwanej strony i w najgorszym możliwym momencie. Buksa liczył na kolejne powołanie do reprezentacji Polski na baraże o miejsce na mundialu i miał realne podstawy, by wierzyć, że znajdzie się w gronie wybranych przez Jana Urbana. Selekcjoner już we wrześniu i listopadzie korzystał z jego umiejętności, sam przyznając, że w ataku nie ma szerokiego pola manewru.
Teraz – na niewiele dni przed meczem Polaków z Albanią (już 26 marca) – sztab szkoleniowy musi uzbroić się w cierpliwość. Bez Buksów możliwości kadrowe Urbana będą wyraźnie ograniczone, a każda drobna informacja o stanie zdrowia napastnika nabiera dodatkowej wagi. Jeśli Polacy poradzą sobie z Albanią, w decydującym starciu będą czekać na zwycięzcę meczu Ukraina – Szwecja. Przegrana z zespołem z Bałkanów sprawi zaś, że drugi mecz rozegrają wyłącznie towarzysko.