Martin O'Neill wraca na ławkę Celtiku. Irlandczyk tymczasowym trenerem
Sezon grozy trwa w Glasgow – Celtic zwolnił właśnie Wilfrieda Nancy'ego, a po raz drugi w tej kampanii stery przejmuje Martin O'Neill. „Wiemy, że toczymy zaciętą walkę. Musimy sprostać wyzwaniu” – zapowiada nowy-stary trener. Irlandczyk, który już jesienią notował świetne wyniki w roli tymczasowego szkoleniowca, ponownie ma spróbować postawić klub na nogi w trudnym momencie.
Celtic przeżywa jeden z najbardziej burzliwych sezonów w ciągu ostatnich lat. Kiepska postawa w rozgrywkach krajowych i nieudane występy na arenie międzynarodowej sprawiły, że klub z Glasgow w poniedziałek postanowił pożegnać się z Wilfriedem Nancy'm. To już drugi szkoleniowiec, który stracił pracę w tym sezonie. Wcześniej, jeszcze przed listopadem, dymisję złożył Brendan Rodgers.
Porażka w finale Pucharu Ligi Szkockiej, blamaż w Lidze Europy, a na domiar złego coraz wyraźniejsze zagrożenie utraty mistrzostwa kraju. To wszystko zebrało się na czarną serię Celtiku, który na niespełna półmetku rozgrywek wyglądał na drużynę pogrążoną w kryzysie. Klub jednak postanowił nie przebudowywać kadry jeszcze raz, tylko sięgnąć po sprawdzony wariant z początku sezonu.
Właśnie wtedy, kilka tygodni temu, Martin O'Neill – legendarny szkoleniowiec z Irlandii Północnej – został poproszony o awaryjne objęcie zespołu. Poprowadził Celtik przez osiem meczów, inkasując średnio ponad dwa i pół punktu na spotkanie. Gdy jednak wydawało się, że sytuacja się stabilizuje, miejsce na ławce ponownie zwolniło się dla kolejnego menedżera. Teraz, po krótkim epizodzie Nancy'ego, to właśnie O'Neill po raz kolejny wraca na stanowisko tymczasowego trenera.
Trener nie kryje, że jego głównym celem pozostaje walka o odzyskanie kontroli nad sezonem. – Wiemy, że toczymy zaciętą walkę. Postaramy się wygrać ligę. Nie będzie łatwo, choć nigdy nie jest, ale jesteśmy w połowie sezonu, czeka nas ciężka walka, więc musimy sprostać wyzwaniu – zaznaczył O'Neill rozmawiając z mediami klubowymi.
Nie jest jasne, jak długo Irlandczyk pozostanie na ławce trenerskiej. Przed niedawnymi przygodami w Glasgow szkoleniowiec funkcjonował już jako emeryt, a ostatni raz pełnoprawnie prowadził drużynę na początku poprzedniej dekady. Dla kibiców Celtiku jego powrót jest jednak symbolem nadziei na przełamanie złej passy w tym sezonie.