Cancelo będzie wypożyczony do Barcelony. Potwierdzone!
Kiedy wydawało się, że João Cancelo trafi do Interu Mediolan, Portugalczyk w ostatniej chwili zdecydował się na powrót do FC Barcelony. Negocjacje z Al-Hilal były już niemal domknięte, ale pojawienie się oferty od mistrza Hiszpanii całkowicie odmieniło transferowy krajobraz. Dla Cancelo Barcelona od początku była absolutnym priorytetem – stąd błyskawiczna decyzja. Portugalczyk dołączy do zespołu trenera Flicka na zasadzie wypożyczenia wartego 4 miliony euro do 30 czerwca 2026 roku, bez opcji wykupu.
Kiedy większość obserwatorów była przekonana, że João Cancelo zamelduje się we Włoszech, Portugalczyk niespodziewanie obrał kurs na Katalonię. Zgodnie z doniesieniami Fabrizio Romano, obrońca Al-Hilal został właśnie powołany na zupełnie nową misję – powrót do FC Barcelony na zasadzie długiego wypożyczenia. Kwota transakcji to 4 miliony euro, a cała operacja nie zawiera żadnej opcji wykupu.
Sam zainteresowany nie krył ostatnio rozczarowania pobytem w Arabii Saudyjskiej. Wspólnie z agentami zaczął rozglądać się za nowym wyzwaniem. Na giełdzie nazw klubów, które miały stanowić dla niego przystań, dominowały dwa włoskie giganci – Juventus oraz Inter Mediolan. Właśnie po stronie Interu pojawiła się przewaga: kluby miały już uzgodnione warunki porozumienia. Już wydawało się, że Cancelo zostanie kolegą klubowym Piotra Zielińskiego.
Wszystko zmieniło się niemal w ostatniej chwili, gdy do gry wkroczyła FC Barcelona. Mistrz Hiszpanii od dawna miał dla Cancelo specjalny status – jak podaje Romano, od samego początku to właśnie Barca była dla Portugalczyka »priorytetem«. Oferta z Katalonii niemal natychmiast wywróciła układankę. 31-latek nie miał wątpliwości i postawił jasno: Hiszpania lub nic.
Według informacji przekazanych przez Fabrizio Romano, wypożyczenie potrwa do 30 czerwca 2026 roku i nie obejmuje prawa pierwokupu. Do Al-Hilal trafi 4 miliony euro z tytułu opłaty za sam transfer czasowy.
Dla Cancelo będzie to powrót na doskonale znane tereny – w barwach Barcelony grał już przecież w sezonie 2023/24, gdzie zdążył nabrać doświadczenia pod presją i oczekiwaniami lokalnych fanów.