Liverpool rozbija Eintracht, ale traci dwóch kluczowych graczy
Gładkie zwycięstwo w spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt miało być chwilą oddechu dla Liverpoolu. Jednak radość z wysokiej wygranej szybko została przyćmiona przez problemy zdrowotne dwóch ważnych zawodników.
Po czterech z rzędu nieudanych występach Liverpool w końcu mógł cieszyć się z efektownego zwycięstwa, pokonując na wyjeździe Eintracht Frankfurt aż 5:1. Na murawie wszystko układało się po myśli Arne Slota, jednak szybko pojawiły się nowe komplikacje ze składem.
Już w 19. minucie spotkania Jeremie Frimpong zgłosił poważne dolegliwości ze strony ścięgna udowego i został natychmiast zmieniony. Szkoleniowiec „The Reds” po meczu nie owijał w bawełnę: boczny obrońca będzie niedostępny przez "pewien czas".
Utrapienia kadrowe nie skończyły się jednak na Frimpongu. Alexander Isak nie wybiegł na boisko po przerwie – jak się okazało, sztab miał spore obawy związane z jego zdrowiem. Arne Slot obszernie odniósł się do sytuacji Szweda, tłumacząc: "To trudny balans w pracy z nim. Praktycznie nie trenował, zanim do nas dołączył, więc stopniowo zwiększaliśmy obciążenia. Kiedy spróbowaliśmy dać mu grać dwa razy w tygodniu, od razu musiał zejść z placu gry" – wyjaśnił boss Liverpoolu.
Na konferencji pomeczowej Slot nie krył rozgoryczenia napiętym terminarzem „The Reds”, którzy grają praktycznie co trzy dni. Trudno się dziwić – kadra kurczy się w oczach właśnie wtedy, gdy liczy się każda rotacja.