Vitinha nie do wyjęcia dla Realu Madryt. PSG twardo stawia warunki – StolicaSportu.pl

Vitinha marzeniem Realu, ale PSG jest nieugięty

Vitihna
fot. Liondartois (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
31 grudnia 2026 19:21
3 minuty czytania

Real Madryt marzy o pozyskaniu mózgu środka pola, a Vitinha pasuje do tego opisu jak nikt inny. Portugalczyk w ostatnich sezonach przeszedł transformację, stając się architektem gry Paris Saint-Germain i jednym z najlepszych pomocników na świecie. Zainteresowanie Królewskich rozbija się jednak o cały mur przeszkód: astronomiczną wycenę, brak klauzuli wykupu i twarde stanowisko władz PSG, a sam Vitinha nie myśli o wyjeździe z Paryża. Cała ta saga pokazuje, jak bardzo piłkarz urósł na francuskiej ziemi.

Real Madryt od dawna szuka rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia – zawodnika, który z zimną krwią pociągnie grę z głębi pola, złamie schemat i zdecyduje o losach meczu jednym podaniem. Takiego, który nie tylko snuje akcje, ale wręcz je maluje. Nie jest tajemnicą, że Vitinha w tym momencie spełnia wszystkie te oczekiwania.

Fenomen Vitinhi i droga na szczyt

Ostatnie miesiące należały zdecydowanie do Portugalczyka. Vitinha zaczynał w akademii FC Porto, a sezon 2020/21 przyniósł mu pierwsze gry w Premier League – w Wolverhampton nie zrobiło to jednak furory, bo uzbierał tylko 711 minut. Po powrocie do ojczyzny zaczęło się prawdziwe show. W sezonie 2021/22 poprowadził Smoki do zwycięstw w lidze i pucharze, notując 47 meczów, cztery gole i pięć asyst. Wtedy też zainteresował się nim Paris Saint-Germain i wyłożył za niego 40 milionów euro.

Początki po przeprowadzce do stolicy Francji nie wyglądały bajecznie, bo Vitinha długo nie mógł wejść na swoje najwyższe obroty. Sytuację zmieniło dopiero przyjście Luis Enriquego, który ustawił Portugalczyka jako wolnego rozgrywającego, dając mu pełną swobodę – i, jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę. Pod wodzą hiszpańskiego szkoleniowca pomocnik został w PSG absolutnym liderem środka i dziś uznawany jest za jednego z najlepszych na świecie.

Madryt zamarzył, Paryż nie zamierza rozmawiać

Po triumfach w Ligue 1 i Lidze Mistrzów, gdzie Vitinha był mózgiem zespołu i asystował nawet w wielkim finale, Real Madryt nie mógł przejść obojętnie wobec jego talentu. Jak podaje Grada3.com, jego nazwisko pojawiło się w gronie marzeń działaczy Królewskich obok Enzo Fernandeza czy Adama Whartona. Ginie jednak w gąszczu przeszkód. Po pierwsze – Vitinha w kontrakcie z PSG nie ma żadnej klauzuli wykupu, bo takie zapisy są we Francji niedozwolone. Po drugie – klub z Parc des Princes wycenił go na śmiałe 110 milionów euro, co – choćby sam Real miał tyle na stole – wcale nie musi oznaczać zielonego światła.

Wszyscy pamiętają napiętą atmosferę na linii Real-PSG po transferowej sadze z Kylianem Mbappe. Teraz negocjacje z Nasserem Al-Khelaifim, prezesem paryżan, wydają się wręcz science fiction. Nawet jeśli krążą pogłoski o rzekomej klauzuli specjalnej, umożliwiającej Portugalczykowi odejście na własne życzenie, nikt nie liczy na łatwe rozmowy.

„Od momentu transferu Mbappe relacje między PSG a Realem Madryt są bardziej napięte niż kiedykolwiek, co dodatkowo komplikuje wszelkie próby porozumienia”
Grada3.com

Wszystko to jednak blednie przy jednym, kluczowym fakcie: Vitinha absolutnie nie zamierza opuszczać Paryża. Po przedłużeniu umowy jesienią 2024 roku, pomocnik świetnie się czuje w klubie, a Luis Enrique stawia za cel utrzymanie swojego reżysera gry. Real Madryt może dzwonić, ale telefon prawdopodobnie zostanie bez odpowiedzi.

Źródło: Grada3.com

Wybrane dla Ciebie