PSG finalizuje transfer Maghnesa Akliouche'a. Luis Enrique doczekał się wzmocnienia – StolicaSportu.pl

PSG blisko hitowego transferu. Luis Enrique w końcu może odetchnąć

Maghnes Akliouche
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Eryk
30 lipca 2026 11:36
2 minuty czytania

Luis Enrique długo czekał na konkretne ruchy PSG na rynku transferowym. Po serii odejść i braku poważnych transferów, paryżanie w końcu dopięli swego. Maghnes Akliouche jest bardzo bliski przejścia do mistrza Francji. Według Fabrizio Romano rozmowy są już na ostatniej prostej – do ustalenia pozostają pojedyncze szczegóły. Tym samym PSG nie tylko wzmacnia się przed nowym sezonem Ligue 1, ale także osłabia ligowego rywala.

Do tej pory Paris Saint-Germain koncentrowało się na równoważeniu kadry, co wyraźnie irytowało hiszpańskiego szkoleniowca. Kolejne odejścia, jak Goncalo Ramos do Milanu i Kang-in Lee do Atletico, przyniosły klubowi aż 114 mln euro, ale na razie nie przełożyły się na realne wzmocnienia. Z klubem lada moment pożegna się też Randal Kolo Muani, który ma przenieść się do Juventusu.

Dla kibiców PSG ostatnie tygodnie były więc raczej pasmem rozczarowań niż powodów do ekscytacji – zwłaszcza, że jedyny nowy nabytek, Alessandro Longoni z Milanu, to dopiero młodzieżowy golkiper. Media zaczęły już wspominać o zniecierpliwieniu Enrique, który miał mieć dość transferowej ciszy w swoim klubie.

W środę sytuacja uległa jednak zmianie. Fabrizio Romano donosi, że PSG dokonało przełomu w rozmowach w sprawie Maghnesa Akliouche'a z AS Monaco. 24-letni Francuz, grający na skrzydle, był w kadrze na ostatnie Mistrzostwa Świata. Teraz ma stać się kluczowym transferem paryżan podczas tego okna.

– Rozmowy są na końcowym etapie. Do dopracowania pozostały tylko szczegóły
Fabrizio Romano

Kwota, jaką PSG zapłaci AS Monaco, pozostaje na razie tajemnicą. Jedno jest pewne – Akliouche to piłkarz z dużym potencjałem, który nie tylko wzmocni paryżan, ale też osłabi groźnego rywala z Ligue 1. Klub z Księstwa będzie musiał pogodzić się ze stratą gracza, który jeszcze niedawno reprezentował Francję na mundialu.

Źródło: Fabrizio Romano

Wybrane dla Ciebie