Paul Pogba znów wypada z gry
Paul Pogba miał wreszcie zagrać w barwach AS Monaco, lecz jego powrót znowu się oddala. Efekt? Druga z rzędu niegroźna, ale drażniąca kontuzja.
Paul Pogba miał być gwiazdą środka pola AS Monaco, ale jego debiut znów został zawieszony. Mistrz świata z 2018 roku nadal nie rozegrał ani minuty w oficjalnym spotkaniu. Tym razem kłopoty zdrowotne wróciły szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.
Już wydawało się, że trener Adi Hutter dopiął wszystko na ostatni guzik – Pogba miał wejść do gry przeciwko Angers. Nic z tego. Dyrektor generalny klubu, Thiago Scuro, stwierdził krótko: „Paul miał drobny problem, który wykluczy go na co najmniej dwa tygodnie”. Kolejna, choć lekka, kontuzja uda zniweczyła planowany powrót. Francuz wciąż wraca do formy po długiej rehabilitacji i wygląda na to, że jego zmagania z urazami wcale nie są zakończone.
Pogba nie zamierza jednak się załamywać. Postanowił opuścić Księstwo i wybrał się na Półwysep Arabski – między Dubajem a Arabią Saudyjską. Tam spotkał starego znajomego z kadry – N'Golo Kante, który od pewnego czasu występuje w barwach Al-Ittihad. Chwila wytchnienia ma pomóc Pogbie złapać dystans do trwającej od miesięcy walki o pełną sprawność i wrócić z nowymi siłami do trudnych treningów.
Monaco wciąż liczy, że odrodzony Pogba stanie się liderem środka pola, na którego tak długo czekał klub. Jednak jego niespodziewana przerwa przyciąga uwagę kibiców i stawia kolejne pytania o przyszłość byłego reprezentanta Francji.