Luis Enrique ucina plotki o odejściu z PSG
Luis Enrique od miesięcy elektryzuje media plotkami o swoim możliwym transferze na ławkę trenerską Manchesteru United. Mimo że związany jest z PSG aż do 2027 roku, znów stał się bohaterem licznych spekulacji. Hiszpan w końcu postanowił przerwać milczenie i odpowiedział na pytania o przyszłość – czy fani Czerwonych Diabłów mogą liczyć na rewolucję? Odpowiedź szkoleniowca jasno wskazuje, jakie ma plany na nadchodzące sezony.
Niedawne tygodnie przyniosły solidne zamieszanie wokół Luisa Enrique. Chociaż trener Paris Saint-Germain ma aktualny kontrakt aż do 2027 roku, na Parc des Princes wygrał już praktycznie wszystko, z Ligą Mistrzów UEFA na czele – triumf, którego paryżanie nie mieli wcześniej na swoim koncie. Rozpętało to lawinę spekulacji, czy Hiszpan nie szuka nowych wyzwań, a jeśli tak – gdzie mógłby trafić?
Jednym z najgorętszych nazwisk w kontekście przyszłych trenerskich roszad szybko stał się Manchester United. Angielski gigant, mimo że w ostatnim czasie notuje dobrą passę pod wodzą Michaela Carricka, musi liczyć się z faktem, że jego trener ma umowę ważną tylko do końca sezonu. To wystarczyło, by nakręcić spekulacje o możliwym transferze Luisa Enrique właśnie na Old Trafford.
Sytuację podgrzały również wcześniejsze wypowiedzi samego szkoleniowca, który przyznawał, że „chciałby wrócić do FC Barcelony”. Tym razem jednak media, powołując się na nieoficjalne przecieki, wróciły do tematu Anglii i Czerwonych Diabłów.
Do sprawy przyszłości Enrique odniósł się w końcu sam szkoleniowiec. Zdecydowany ton nie pozostawił pola do interpretacji: „Jestem tak bardzo szczęśliwy, że mogę prowadzić Paris Saint-Germain. To jest przecież Paryż” – zaznaczył Hiszpan, tłumiąc tym samym plotki o natychmiastowej zmianie otoczenia.
Wygląda na to, że szkoleniowiec nie zamierza w najbliższym czasie podejmować ryzyka i szukać nowego wyzwania. Oczekiwanie na konkrety może jednak potrwać, bo – jak podają media – jeśli nie znajdzie z klubem porozumienia w sprawie nowej umowy, temat transferu znów wróci jak bumerang. Jedno jest pewne: odkąd 55-letni Enrique objął PSG w 2023 roku, klub z Parc des Princes konsekwentnie dominuje na krajowym i europejskim podwórku, a kolejny ruch Hiszpana śledzi już nie tylko Paryż, ale i cała piłkarska Europa.