Mbappe kontra PSG: 240 mln euro w grze – gorąca batalia sądowa – StolicaSportu.pl

Kylian Mbappe żąda od PSG 240 milionów euro odszkodowania

Kylian Mbappe
fot. Football.ua (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Misza
17 listopada 2025 17:17
2 minuty czytania

Kylian Mbappe nie odpuszcza Paris Saint-Germain, domagając się od byłego klubu aż 240 milionów euro za rzekome szkody po rozstaniu i niewypłacony bonus. Jednocześnie PSG odpowiada własnym roszczeniem, żądając 180 milionów euro od napastnika z tytułu strat poniesionych przez rozstanie bez transferu. Sprawa budzi ogromne emocje, a dzisiejsze przesłuchanie może okazać się kluczowe dla przyszłości relacji między gwiazdą a paryskim gigantem.

Wojenny klimat na linii Kylian Mbappe – Paris Saint‑Germain osiąga apogeum. Po transferze gwiazdy do Realu Madryt żadne ze stron nie ustępuje, a gra toczy się o kosmiczne kwoty. Według relacji Le Parisien, dzisiejsze przesłuchanie w sądzie pracy Prud’hommes ma przynieść kolejną odsłonę tej niekończącej się batalii finansowej.

Mbappe domaga się od swojego byłego klubu aż 240 milionów euro odszkodowania, tłumacząc to zarówno nieotrzymanym bonusem przy odejściu (ok. 55 milionów euro), jak i rzekomymi stratami, które poniósł przez sposób zakończenia współpracy. Po drugiej stronie barykady PSG odpowiada równie stanowczo, żądając od francuskiego napastnika zwrotu 180 milionów euro za rozstanie bez transferu – paryżanie twierdzą, że właśnie przez to klub stracił fortunę.

Szefowie PSG, z Nasserem Al-Khelaifim na czele, ujawnili, że już latem 2023 roku Mbappe miał na stole ofertę przekraczającą 300 milionów euro, którą jednak odrzucił i zdecydował się do końca wypełnić kontrakt w Paryżu. Ta decyzja – w oczach działaczy – pozbawiła klub całkowicie realnej rekompensaty, pozostawiając go na lodzie po darmowym odejściu zawodnika do Hiszpanii.

Ciężar oskarżeń i kwoty, które pojawiają się w tym sporze, przyprawiają o zawrót głowy nawet największych graczy na rynku transferowym. Co ciekawe, sprawa raczej nie zakończy się szybko – jak można usłyszeć, wyrok nie wykluczy eskalacji na wyższych szczeblach sądowych, bo żadna ze stron nie zamierza spuszczać z tonu. Kolejne miesiące mogą przynieść jeszcze ostrzejsze przepychanki na sali rozpraw.

Źródła: Madrid Universal, Le Parisien

Wybrane dla Ciebie