Kulisy brutalnego napadu na Donnarummę. Nowe szczegóły śledztwa
Burzliwe śledztwo wokół napadu na Gianluigiego Donnarummę rzuca nowe światło na bezpieczeństwo sportowych gwiazd w stolicy Francji. Według najnowszych doniesień, brutalny napad na włoskiego bramkarza w lipcu 2023 roku miał być zaplanowany bezpośrednio zza krat przez więźniów jednej z paryskich placówek.
Wstrząsająca sprawa napadu na Gianluigiego Donnarummę, do którego doszło w lipcu 2023 roku, nabiera kolejnych dramatycznych wątków. Jak donoszą francuskie media, m.in. Le Parisien, śledczy z paryskiej Brygady do Zwalczania Bandytyzmu postawili przed sądem trzech podejrzanych. Dwaj z nich, znani jako „Ganito” i „Kiki”, mieli kierować brutalnym rozbojem... z więziennej celi, podczas gdy trzeci podejrzany odegrał rolę obserwatora terenu. Cała trójka po przesłuchaniach trafiła z powrotem za kratki.
Podczas tamtej nocy Donnarumma, wówczas golkiper Paris Saint-Germain, obecnie zawodnik Manchesteru City, został wraz ze swoją partnerką brutalnie napadnięty. Oboje zostali pobici, związani i zastraszeni bronią przez włamywaczy. Zabójcy śmiało splądrowali dom, zabierając biżuterię, luksusowe zegarki i designerskie torby, a wartość łupu oszacowano na imponujące 500 000 euro.
Jak podaje dziennik paryski, dwaj główni podejrzani już wcześniej przewijali się w dochodzeniach dotyczących podobnych brutalnych włamań, wymierzonych w znane osoby ze stolicy. Trzeci z mężczyzn, 19-letni Daril B, przyznał, że był wtedy w okolicy, ale upiera się, że nie brał udziału w napadzie. Jego adwokatka określiła stosowanie tymczasowego aresztu jako „niesłuszne”, przypominając, że jej klient i tak odsiaduje wyrok za handel narkotykami do 2028 roku.