Himad Abdelli stawia na Olympique Marsylia
Himad Abdelli, jeden z najważniejszych graczy Angers SCO, jasno sygnalizuje, że jego pierwszym wyborem przed kolejnym sezonem jest przeniesienie się do Olympique Marsylia. Chociaż kontrakt 26-letniego Algierczyka kończy się już latem, działacze z Angers robią wszystko, by nie dopuścić do jego bezpłatnego odejścia. Zainteresowanie wyraża także Olympique Lyon, ale Abdelli jasno mówi o swoich priorytetach. Wszystko rozgrywa się na tle rozgrywanego właśnie Pucharu Narodów Afryki, gdzie piłkarz przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Algierii.
W kuluarach Ligue 1 trwa gorączkowa walka o podpis Himada Abdelliego z Angers SCO. Według informacji podanych przez francuskie media, algierski pomocnik, którego kontrakt wygasa już w czerwcu, jasno określił swoje preferencje — stawia na przenosiny do Olympique Marsylia. 26-latek daje tym samym sygnał, że Marsylia jest dla niego najatrakcyjniejszą opcją na kolejny etap kariery.
Choć w kolejce po Abdelliego ustawiają się też między innymi działacze Olympique Lyon, piłkarz nie ukrywa, że jego marzeniem od dawna jest gra na Stade Vélodrome. Aktualnie zawodnik przebywa na Pucharze Narodów Afryki z reprezentacją Algierii i te rozgrywki przekładają się, przynajmniej oficjalnie, na opóźnienie finalnych rozmów transferowych. Jednak kontakt i negocjacje trwają, choćby na linii menedżerów obu stron.
Status kontraktowy Abdelliego znacząco komplikuje sytuację Angers. Pomocnik może już w styczniu podpisać tzw. prekontrakt, gwarantujący mu wolny transfer po zakończeniu obecnego sezonu. Klub z Ligue 1 jest w kropce — jeśli nie zechce sprzedać zawodnika już w zimowym oknie transferowym, istnieje spore ryzyko, że odejdzie on za darmo.
Jak sugerują francuskie źródła piłkarskie, Marsylia musi teraz zdecydować, czy czekać do czerwca, czy też spróbować przekonać działaczy Angers do kompromisu jeszcze zimą. Nie będzie im łatwo, ponieważ w przypadku utraty Abdelliego bez otrzymania za niego choćby symbolicznej kwoty, Angers straci nie tylko wartościowego gracza, ale i okazję na finansowy zastrzyk. Klub nie kryje, że »nie chciałby tracić jednego z kluczowych piłkarzy za darmo«.