FC Barcelona zainteresowana Greenwoodem. Problemem cena i finanse
Mason Greenwood rozkręcił się w Olympique Marsylia i już przyciągnął spojrzenia Barcelony. Po czterech golach przeciw Le Havre Anglik trafił na radar skautów ze stolicy Katalonii. Hiszpański klub zmaga się jednak z finansowym ściskiem.
Mason Greenwood od kilku tygodni nie schodzi z ust piłkarskiej Europy. Napastnik Olympique Marsylia rozbił bank, pakując aż cztery gole w starciu z Le Havre, a niedługo potem popisał się efektowną bramką w meczu z Lens. Ta dyspozycja nie umknęła wielkim klubom – jak ujawnia The Sun, na trybunach stadionu Velodrome pojawił się wysłannik FC Barcelony specjalnie po to, by przyjrzeć się Anglikowi. Po meczu miał być naprawdę pod wrażeniem jego gry.
Greenwood trafia w najlepszym momencie – liczby robią wrażenie: dziewięć meczów, siedem trafień, a eksperci przekonują, że 22-latek może jeszcze długo kąsać rywali na francuskiej ziemi. Sztab Barcelony już od czasu wypożyczenia do Getafe śledził rozwój zawodnika i według doniesień angielskich dziennikarzy może podjąć kolejną próbę pozyskania go w letnim oknie transferowym.
Sęk w tym, że cała sytuacja wcale nie jest prosta – Blaugrana od miesięcy walczy z dziurą budżetową, a Marsylia wcale nie zamierza sprzedawać swojego bohatera za przysłowiowe drobne. Co więcej, w przypadku sprzedaży połowa kwoty zasili konto Manchesteru United, który zastrzegł sobie taką opcję przy wypożyczeniu Greenwooda. Dla klubu z południa Francji to poważny szkopuł – zwłaszcza jeśli kolejne występy Anglika będą tylko windować jego cenę na rynku.