AS Monaco rezygnuje z dalszego wypożyczenia Ansu Fatiego z Barcelony – StolicaSportu.pl

AS Monaco rezygnuje z dalszego wypożyczenia Ansu Fatiego z Barcelony

Ansu Fati
fot. AS Monaco
Domyślna grafika
Maciek
23 grudnia 2025 16:12
3 minuty czytania

Ansu Fati miał znaleźć drugie piłkarskie życie w AS Monaco, ale najnowsze wieści wywracają te oczekiwania do góry nogami. Klub z Księstwa zrezygnował z wykupienia napastnika z Barcelony, mimo wcześniejszego zachwytu nad jego formą. Przełom nastąpił po zamianie na ławce trenerskiej, a Fati wypadł z głównej rotacji. Jego długoterminowa przyszłość ponownie staje pod znakiem zapytania.

Jeszcze niedawno mówiło się, że Ansu Fati odnajduje w AS Monaco nowy impuls do kariery. Transfer wypożyczeniowy z FC Barcelona wywołał entuzjazm zarówno w klubie, jak i wśród kibiców, którzy uwierzyli, że młody skrzydłowy rozwinie skrzydła nad Morzem Śródziemnym. Po trudniejszych latach w Hiszpanii, Fati faktycznie dostał sygnał „resetu” i rozpoczął sezon imponująco.

W pierwszych miesiącach jego pobytu wszystko rzeczywiście układało się po myśli zawodnika – był jednym z najskuteczniejszych strzelców Monaco, a dynamika Ligue 1 mu wyraźnie pasowała. Szybko odzyskał świeżość fizyczną, poruszał się szybciej i pewniej, a zespół wykorzystywał jego instynkt pod bramką przeciwnika. To właśnie wtedy część obserwatorów zaczęła mówić o najlepszym Ansu od lat.

Zmiana trenera, zmiana układu sił

Sytuacja zmieniła się, gdy stery drużyny objął Sebastien Pocognoli. Zaczął przebudowywać zespół, przez co rola Fatiego stopniowo malała. „Ansu przestał w ogóle zaczynać mecze i z każdą kolejką miał coraz mniej minut na boisku” – opisuje sytuację Romain Molina [tłum. – red.].

Od 22 listopada nie wybiegł w pierwszym składzie, a od 29 listopada nie pojawił się nawet na murawie. Łącznie przez cały sezon zgromadził zaledwie 598 minut rozegranych w Ligue 1 i Lidze Mistrzów. Choć Fati utrzymywał, że „czuje się w pełni gotowy”, został przesunięty na boczny tor, a sztab szkoleniowy wykluczył go z przyszłych planów sportowych klubu.

Władze Monaco ostatecznie zdecydowały, że nie skorzystają z opcji definitywnego wykupu – przewidzianej na poziomie 12 milionów euro – która widniała w umowie z Barceloną. Ta decyzja sprawia, że bramy dla dłuższego pobytu Hiszpana w Księstwie zamykają się całkowicie.

Co dalej z Fatim? Zawodnik ma kontrakt z Barceloną aż do 2028 roku i jeśli wróci na Camp Nou latem, formalnie pozostanie częścią kadry. Jednak rzeczywista przyszłość skrzydłowego pozostaje niejasna – kolejne miesiące mogą przynieść równie nieoczekiwane zwroty.

Źródło: Barca Universal

Wybrane dla Ciebie