PSG rozgromiło Bayer Leverkusen – festiwal goli i kontrowersji w Lidze Mistrzów – StolicaSportu.pl

Liga Mistrzów. PSG rozgromiło Bayer – siedem goli i festiwal czerwonych kartek

Luis Enrique
fot. Oleg Dubina (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Eryk
21 października 2025 23:03
3 minuty czytania

Od pierwszych minut spotkania w Leverkusen kibice mogli przecierać oczy ze zdumienia – już w 7. minucie PSG wyszło na prowadzenie po błyskawicznej akcji, a potem wydarzenia nabierały tylko tempa. Grad bramek, dwa wyrzucenia z boiska, zmarnowana jedenastka i efektowny futbol – tak w skrócie wyglądał ten galimatias, w którym paryżanie pokazali, że żadna boiskowa awantura nie jest im straszna.

Co wydarzyło się na BayArena w Leverkusen, jeszcze długo będzie przywoływane w piłkarskich rozmowach. Paris Saint-Germain rozbiło zespół Bayeru aż 7:2, a setki kibiców z pewnością zadawały sobie pytanie, czy takiego meczu można się było w ogóle spodziewać.

Już na samym początku goście wysłali sygnał, że przyjechali po pełną pulę – w 7. minucie Willian Pacho wpakował piłkę do siatki po krótkim rozegraniu rzutu rożnego i wyborne asyście Nuno Mendesa. Nastroje mogły się szybko zmienić, bo sędzia Jesus Gil Manzano dopatrzył się kontrowersyjnej ręki u Ilji Zabarnyja. Jedenastkę wykonywał Alejandro Grimaldo, ale jego uderzenie zatrzymało się na słupku i PSG odetchnęło.

Napór gospodarzy długo nie przynosił efektu, aż do drugiego karnego, tym razem już skutecznie wykończonego przez Aleixa Garcię. Fortuna dla miejscowych nie trwała jednak długo – Arbiter pokazał czerwoną kartkę Robertowi Andrichowi, który bezmyślnie potraktował rywala łokciem. Po chwili także Zabarnyj musiał opuścić plac gry za faul taktyczny, przez co oba zespoły przez ponad godzinę grały w dziesiątkę.

Ta seria wydarzeń dodała skrzydeł PSG, które na ostrym gazie rozmontowało defensywę Bayeru przed przerwą. W końcówce pierwszej połowy piłkarze trenera Luisa Enrique wbili aż trzy gole – dwa autorstwa Desire Doue, a jednego dorzucił Chwicza Kwaracchelia. Siedmiominutowa nawałnica rozbiła gospodarzy psychicznie.

Po przerwie paryżanie nie zwolnili tempa. Nuno Mendes dołożył swoją cegiełkę, wykańczając dośrodkowanie na 5:1. Chwilę później Aleix Garcia imponująco odpowiedział pięknym strzałem, choć to był już właściwie łabędzi śpiew Bayeru. Luis Enrique dał szansę Ousmane'owi Dembele, który wrócił po urazie, a ten odpłacił się golem. Wisienkę na torcie zostawił Vitinha, finalizując wynik mocnym strzałem zza pola karnego tuż przed końcowym gwizdkiem.

Gdyby ktoś szukał finałowego ujęcia tego meczu, odpowiednie słowa padłyby zapewne prosto z trybun: „PSG dzisiaj bawi się piłką”.

Bayer 04 Leverkusen – Paris Saint-Germain 2:7 (1:4)
0:1 Willian Pacho 7
1:1 Aleix Garcia 38-karny
1:2 Desire Doue 41-karny
1:3 Chwicza Kwaracchelia 44
1:4 Desire Doue 45+3
1:5 Nuno Mendes 50
2:5 Aleix Garcia 54
2:6 Ousmane Dembele 66
2:7 Vitinha 90

Bayer: Mark Flekken – Arthur, Robert Andrich, Loic Bade, Edmond Tapsoba, Alejandro Grimaldo – Claudio Echeverri (46' Ibrahim Maza), Equi Fernandez (81' Jeremiah Mensah), Aleix Garcia, Ernest Poku (63' Eliesse Ben Seghir) – Christian Kofane (52' Jeanuel Belocian).
PSG: Lucas Chevalier – Achraf Hakimi, Ilja Zabarnyj, Willian Pacho, Nuno Mendes – Warren Zaire-Emery (76' Quentin Ndjatntou), Vitinha, Desire Doue (46' Lucas Hernandez) – Chwicza Kwaracchelia (63' Ousmane Dembele), Senny Mayulu (63' Lee Kang-in), Bradley Barcola (72' Ibrahim Mbaye).

Czerwone kartki: Andrich 33 (Bayer, uderzenie przeciwnika), Zabarnyj 37 (PSG, faul taktyczny).

Źródło: Sportowefakty

Wybrane dla Ciebie