Ferran Torres wrócił do treningów!
Sytuacja w Barcelonie nabiera rumieńców przed pojedynkiem z FC Kopenhaga. Ferran Torres właśnie wznowił treningi z drużyną i może otrzymać zielone światło na grę. Czy hiszpański napastnik wygryzie Roberta Lewandowskiego ze składu? Decyzja Hansiego Flicka może zaskoczyć niejednego kibica. W tle kontuzje Pedriego, Gaviego i Christensena, a także brak João Cancelo, który nie jest uprawniony do gry w tej fazie europejskich rozgrywek.
Barça szykuje się do kluczowego meczu z FC Kopenhaga, a kibice przecierają oczy ze zdumienia. W Ciutat Esportiva ponownie pojawił się Ferran Torres – hiszpański napastnik wrócił do treningów z zespołem, czym rozbudził pytania o wybór wyjściowej jedenastki na zbliżające się starcie.
Katalońskie media przekonują, że Torres otrzymał zielone światło od klubowych lekarzy. Co ciekawe, nie jest jednak przesądzone, że jest gotów do gry od pierwszych minut. Pozostaje znak zapytania, czy Hansi Flick postawi na świeżo upieczonego rekonwalescenta, czy jednak utrzyma w podstawowym składzie Roberta Lewandowskiego. Trzecią alternatywą, jaką ma do dyspozycji, jest przestawienie na szpicę Marcusa Rashforda.
Zarazem lista nieobecnych w dalszym ciągu się wydłuża. Pedri, Gavi oraz Andreas Christensen na razie pozostają poza treningiem z drużyną z powodu kontuzji. Braknie także João Cancelo – Portugalczyk nie może zagrać w tej cześci Ligi Mistrzów, choć powinien być do dyspozycji od fazy pucharowej rozgrywek. To sprawia, że rotacje stają się koniecznością, a każda decyzja Flicka może teraz zaskoczyć.
Jak podał portal FCBarca.com, razem z pierwszym zespołem trenowali dziś Tommy Marques i Jofre Torrents. Sztab szkoleniowy musi więc przygotować się na wiele możliwych scenariuszy przed wyjazdowym meczem z duńskim rywalem.